Wielkanoc to najstarsze święto, ustanowione w początkach II wieku. Jednym z symboli tego święta jest jajko. Malowanie jajek to bardzo stary zwyczaj, o którym wspominają już Owidiusz i Pliniusz, ale według rękopisu z X wieku tradycję tę zapoczątkowała św. Maria Magdalena. Zwyczaj malowania pisanek przetrwał do dziś.
Cztery lata temu ks. Piotr Kosmala, duszpasterz osób niepełnosprawnych, zaprosił artystów plastyków, malarzy, grafików, jubilerów, aby jajo strusie zamienili w pisankę zgodnie z własnym stylem graficznym czy malarskim. Odzew artystów był większy niż się spodziewano. To, co mogliśmy oglądać przez 4 lata w Galerii Festiwalowej, to prawdziwe dzieła sztuki. Niektórzy z artystów biorą udział w akcji od początku, inni dołączają się każdego roku ze swoimi artystycznymi pisankami. Tygodnie pracy, które poświęcają na ozdobienie jaj paciorkami, srebrem, farbami, przynoszą wspaniałe efekty. Wystawę, na której prezentowane są te nietypowe dzieła sztuki, odwiedzają setki łodzian, a wśród nich wielu kolekcjonerów.
Wszystkie pisanki są licytowane na aukcji, a dochód uzyskany ze sprzedaży jest przekazany na zorganizowanie wakacji dla niepełnosprawnych dzieci i młodzieży. W akcji biorą udział artyści bardzo znani i początkujący. Wszyscy oni rozumieją potrzeby drugiego człowieka. Umieją podzielić się tym, co zostało im podarowane od Boga. To, co ofiarują dzieciom i młodzieży niepełnosprawnej, to wspaniały dar serca.
Abp Laurent Ulrich zwrócił się do wiernych w związku z zatwierdzeniem przez francuską Radę Konstytucyjną przepisów, dopuszczających eutanazji i ich podpisaniem przez prezydenta Emmanuela Macrona. Zachęca m.in. do modlitwy, troski o upowszechnianie dostępu do opieki paliatywnej.
W przesłaniu, opublikowanym w mediach diecezji paryskiej, hierarcha zwraca uwagę na sprzeczność we francuskim prawodawstwie. Z jednej bowiem strony francuski parlament jednogłośnie opowiada się za opieką paliatywną, która powinna być dostępna dla wszystkich i która należy do priorytetów państwa. Z drugiej jednak wyklucza się z niej najsłabszych, którym oferuje się śmierć na życzenie, przedstawiając ją jako formę opieki, zanim jeszcze system opieki paliatywnej zostanie upowszechniony w całym kraju na właściwym poziomie.
Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego
Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia
Pusty fotel na Jasnej Górze przypominał, że Prymasa nie ma wśród pół miliona wiernych. Kard. Stefan Wyszyński był więziony w Komańczy, ale to napisane przez niego słowa 26 sierpnia 1956 r. rozbrzmiewały w Częstochowie. Tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu powstał w ciągu jednego poranka i został potajemnie przewieziony na Jasną Górę. 70 lat później historyczna księga Ślubów znów jest w sanktuarium.
Był rok 1956. Mijało 300 lat od ślubów lwowskich Jana Kazimierza, a internowany od 1953 r. kard. Stefan Wyszyński przebywał w Komańczy. Myśl o odnowieniu historycznego aktu towarzyszyła mu jednak już wcześniej, podczas uwięzienia w Prudniku. Gdy jesienią 1955 r. przewożono go stamtąd do Komańczy, przemierzał część drogi, którą trzy wieki wcześniej król podążał do Lwowa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.