Tegoroczne rekolekcje były dla mnie czymś nowym - nie jechałam
już jako uczestnik. Nie chciałam tam być, czułam się źle. Z nastawieniem,
z jakim pojechałam, chciałam się odizolować, potrzebowałam samotności,
by móc odpocząć, i liczyłam, że odzyskam siły, bo czerwiec był dla
mnie bardzo trudnym miesiącem. Nawarstwiło się tyle problemów - czułam,
że już brakuje mi sił. Oczekiwałam więc jakiegoś "naładowania" się,
chciałam zostawić za sobą pewne sprawy.
Jednak przez pierwszych kilka dni okazało się, że nie
tylko nie udało mi się "uciec" od problemów, ale przybyły nowe. Przytłaczało
mnie to wszystko, a poczucie odpowiedzialności nie pozwalało mi "
uciekać". Wróciły mi dawne lęki, o których już dawno zapomniałam.
Zaczęłam od nowa bać sie ludzi. Lęk potrafi dużo zniszczyć.
Oprócz tego, że "wewnątrz" były problemy, dochodziło dużo spraw z
zewnątrz. Tak niespodziewanych i trudnych. Gdzieś przewijało się
przeze mnie pytanie: "Ile jeszcze?". I wtedy, gdy ja już byłam u
kresu sił, gdy myślałam: "Mam już dość" - zjawił się On. Na nowo
odkryłam, jak wielką moc ma każda, nawet najmniejsza modlitwa. Bo
to dzięki niej odzyskałam radość i siły. Może nie dostałam jakiegoś
silnego razu, ale stopniowo, każdego dnia czerpałam ze źródła, którym
stała się ona dla mnie. Ta modlitwa miała moc tak wielkiej przemiany,
sama nie rozumiałam, jak to się stało, ale mogłam powiedzieć: "Wszystko
mogę w Tym, który mnie umacnia".
Bóg wiedział, w których momentach wkroczyć, jak wiele
potrafię wytrzymać. Dostałam tam taki "zastrzyk" - uodpornienie na
cały rok. Może to nie było typowe naładowanie się, ale raczej znalezienie
źródła i sposobu "podłączenia się" do Niego.
To takie oczywiste i proste, wiedziałam o tym wcześniej,
lecz teraz tak głęboko doświadczyłam, jaką moc posiada modlitwa i
że dla Boga nie ma nic niemożliwego.
Czterdzieści dni po Niedzieli Zmartwychwstania Chrystusa Kościół
katolicki świętuje uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Jest to
pamiątka triumfalnego powrotu Pana Jezusa do nieba, skąd przyszedł
na ziemię dla naszego zbawienia przyjmując naturę ludzką.
Św. Łukasz pozostawił w Dziejach Apostolskich następującą
relację o tym wydarzeniu: "Po tych słowach [Pan Jezus] uniósł się
w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie
wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich
dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: ´Mężowie z Galilei, dlaczego
stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba,
przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba´. Wtedy
wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy,
w odległości drogi szabatowej" (Dz 1, 9-12). Na podstawie tego fragmentu
wiemy dokładnie, że miejscem Wniebowstąpienia Chrystusa była Góra
Oliwna. Właśnie na tej samej górze rozpoczęła się wcześniej męka
Pana Jezusa. Wtedy Chrystus cierpiał i przygotowywał się do śmierci
na krzyżu, teraz okazał swoją chwałę jako Bóg. Na miejscu Wniebowstąpienia
w 378 r. wybudowano kościół z otwartym dachem, aby upamiętnić unoszenie
się Chrystusa do nieba. W 1530 r. kościół ten został zamieniony na
meczet muzułmański i taki stan utrzymuje się do dnia dzisiejszego.
Mahometanie jednak pozwalają katolikom w uroczystość Wniebowstąpienia
Pańskiego na odprawienie tam Mszy św.
Po zniknięciu historycznego krzyża na Pico de Aneto, najwyższym szczycie Pirenejów o wysokości 3404 metrów, nastolatek z południowo-zachodniej Francji wyrzeźbił nowy krzyż i osobiście wniósł go na szczyt.
Metalowy krzyż wzniesiony na Pico de Aneto został celowo ścięty szlifierką kątową, a następnie wrzucony do wąwozu. Hiszpańska Gwardia Cywilna prowadzi dochodzenie w celu zidentyfikowania sprawców tego aktu wandalizmu, który głęboko wstrząsnął wieloma alpinistami i wiernymi po obu stronach Pirenejów: francuskiej i hiszpańskiej.
Jesteśmy złączeni z Jezusem jak członki z Głową w jednym Ciele, dlatego „Jego wstąpienie do nieba pociąga także nas wraz z Nim do pełnej komunii z Ojcem”. Mówił o tym Leon XIV przed modlitwą „Regina caeli”, którą odmówił z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra w Watykanie w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego.
Papież zauważył, że Chrystus poprzez swe człowieczeństwo „obejmuje i angażuje całą rzeczywistość świata, podnosząc i odkupując człowieka z jego stanu grzechu, niosąc światło, przebaczenie i nadzieję tam, gdzie panowały ciemności, niesprawiedliwość i rozpacz, aby doprowadzić do ostatecznego zwycięstwa Paschy”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.