Reklama

Duszne pogawędki

Nowy Rok bieży

Niedziela rzeszowska 3/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nowy Rok bieży... - śpiewamy w jednej z kolęd. Chociaż to już trzeci tydzień tego nowego roku, pozostańmy jednak w atmosferze noworocznych postanowień. Pytałem ostatnio o sens nawrócenia i spowiedzi, zastanawiałem się nad postawą obłudy i niezauważania własnych słabości; dzisiaj jeszcze jeden temat dopełniający to zagadnienie. Na ile ode mnie zależy to, jak żyję i co się w tym życiu dzieje?
Najpierw jednak zajrzyjmy do Ewangelii. Chciałbym dziś zwrócić uwagę Czytelników na postać Maryi - Matki Bożej. Niewiasty izraelskiej, do której Boży posłaniec kieruje dość nietypową propozycję - ma zostać matką od tak dawna oczekiwanego Mesjasza. Propozycja o tyle interesująca, co niewyobrażalna, bo chociaż zapewne wiele hebrajskich dziewcząt o tym marzyło, zadanie miało być wcale niełatwe. „Oto ja służebnica Pańska” (Łk 1, 38) - słyszymy odpowiedź Maryi. Ona wie, że objawiającemu się Bogu należy się podporządkować. Gdy Bóg sam kieruje do nas swe słowo, nie można pozostać obojętnym lub odmówić. Przypominają mi się tu słowa Ojca Świętego Jana Pawła II wypowiedziane podczas jednego ze spotkań z młodzieżą. Papież pytał, czy można odmówić Bogu. I odpowiedział: „Można, ale w imię czego?”; innymi słowy mówiąc - człowiek ma wolną wolę, którą Stwórca szanuje, czy jednak istnieje jakikolwiek motyw usprawiedliwiający przeciwstawienie się Bogu, jakakolwiek okoliczność skłaniająca do dobrowolnego zignorowania objawiającego się Boga. Maryja wie, że najpierw trzeba słuchać Boga, bo On sam wie, co jest dla nas najlepsze. Dopiero potem można Mu przedstawiać własne sprawy, pomysły, propozycje. Dzisiejszy człowiek jednak chciałby tę kolejność odwrócić. Dziś wielu zda się mówić Bogu: „Najpierw Ty, Boże, spełnij moje prośby, a potem ja się zastanowię, jak Ci okazać wdzięczność”. To nie jest sposób, w jaki stworzenie powinno odnosić się do Stwórcy.
Skoro wspomniałem o Maryi, przywołajmy jeszcze postać Ojca naszej wiary - Abrahama. Jemu również Bóg objawił swą wolę - zaproponował spełnienie jego marzeń za okazane posłuszeństwo. Zadanie było trudne - trzeba było porzucić dotychczasowy styl życia, ojczyznę, znajomych i udać się w niewiadomym kierunku. Abraham wychodzi jednak z ziemi ojczystej, wierząc, że Bóg dotrzyma danego słowa. I chociaż na spełnienie obietnicy przyjdzie mu jeszcze trochę poczekać, a Pan Bóg będzie oczekiwał coraz to trudniejszych dowodów jego wierności, ojciec naszej wiary nie okaże zniechęcenia. Kto jest posłuszny woli Ojca, może też śmiało zwracać się do Boga z prośbami. Oczywiście mam tu na myśli scenę, gdy Abraham wręcz „targuje się” z Bogiem o los Sodomy, a raczej mieszkających w niej ludzi sprawiedliwych. Bóg ma otwarte uszy i serce na wołanie tych, którzy są mu posłuszni. Abraham i Maryja są dla nas wzorami prawidłowej postawy wobec Boga.
Na ile więc nasz los zależy od nas - pytam, dochodząc do postawionego na wstępie zagadnienia. Oczywiście - szczególnie w sprawach wiary i zbawienia zależymy w poważny sposób od Bożej pomocy, ale też i naszej silnej woli. „Łaska Boża jest do zbawienia koniecznie potrzebna” - mówi jedna z głównych prawd wiary religii katolickiej. Oznacza to, że o własnych siłach, odrzucając Bożą pomoc, nasze zbawienie jest niemożliwe. Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem i „nie ma pod niebem innego Imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni”. Nie oznacza to jednak istnienia jakiegoś ślepego losu, fatum, przeznaczenia. Łaska Boża jest jedynie pomocą, której Bóg udziela wszystkim, którzy o nią proszą. Jej skuteczność jednak zależy w dużej mierze od naszej z nią współpracy.
Przy okazji noworocznych postanowień, życzeń, planów i zamierzeń starajmy się przede wszystkim poznać, jakie plany wobec nas ma Boża Opatrzność, im starajmy się podporządkować. Okazując jednak posłuszeństwo Bogu, nie wahajmy się przedstawiać Mu naszych własnych planów i propozycji, ufając, że chętnie przychyla się do wołania tych, którzy są Mu posłuszni. I takiej właśnie postawy w całym roku pragnę życzyć wszystkim Czytelnikom tej kolumny. Szczęść Boże.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pisała listy do Jezusa

Niedziela Ogólnopolska 35/2025, str. 71

[ TEMATY ]

święci

Domena publiczna

Gdy umierała, nie miała nawet siedmiu lat, ale jej krótkie życie wciąż zadziwia i inspiruje.

Antonietta Meo, nazywana Nennoliną, przyszła na świat 15 grudnia 1930 r. w Rzymie. Była czwartym dzieckiem w pobożnej rodzinie, w której codzienny udział w Eucharystii był oczywistością. Mała Antonietta na pierwszy rzut oka nie różniła się od swoich rówieśników – była dzieckiem żywym, radosnym, głośno się śmiała, czasem psociła i była niegrzeczna (umiała jednak szybko przeprosić). Jej rodzice, Maria i Michael, każdego dnia modlili się z dziećmi. Nennolina chodziła do przedszkola, które prowadziły siostry zakonne, a jej dom stał zaledwie kilkaset metrów od bazyliki, w której do dziś znajdują się relikwie Krzyża Świętego. Dziewczynka wzrastająca w takiej atmosferze zadawała mnóstwo pytań dotyczących wiary, chciała też bardzo przystąpić do Komunii św.
CZYTAJ DALEJ

„Mistyczka” - zobacz film przedpremierowo!

2026-08-20 12:42

[ TEMATY ]

film

Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Była nauczycielką, podróżowała po świecie i przez lata należała do partii komunistycznej. W pewnym momencie jej życie całkowicie się zmieniło. Historia Alicji Lenczewskiej stała się inspiracją dla filmu „Mistyczka”, w którym w główną rolę wcieliła się Dorota Chotecka. Pokaz produkcji odbędzie się 23 sierpnia 2026 roku w ramach cyklu „Lato z Rafaelem”.

Przez lata Alicja Lenczewska prowadziła zwyczajne życie. Z czasem zaczęła jednak szukać odpowiedzi na pytania o sens życia i własne miejsce w świecie. Przełomem okazało się doświadczenie duchowe, które skierowało ją na zupełnie inną drogę. Swoje przeżycia zaczęła zapisywać w dziennikach, a po jej śmierci zapiski zostały poddane rozeznaniu przez specjalnie powołaną komisję.
CZYTAJ DALEJ

Powstanie Międzynarodowy Szlak Jana Pawła II

2026-08-20 21:11

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Biały Kruk/Adam Bujak, Arturo Mari

Powstanie Międzynarodowy Szlak Jana Pawła II, łączący miejsca związane z życiem, działalnością i podróżami św. Jana Pawła II w krajach Europy Środkowej. Poinformowała o tym słowacka sekretarz stanu w Ministerstwie Turystyki i Sportu Jana Štilichová po ubiegłotygodniowym spotkaniu ze swym polskim odpowiednikiem Ireneuszem Rasiem.

Szlak wpisze się w istniejącą już sieć tras turystycznych, pielgrzymkowych i edukacyjnych w Polsce. Jego potencjał tkwi również w transgranicznym połączeniu ze szlakami turystycznymi i pielgrzymkowymi na Słowacji, zwłaszcza w Tatrach i na Spiszu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję