Październik jest miesiącem powrotu studentów na uczelnie. Szczególnie przeżywają ten czas ci, którzy wyższą edukację dopiero zaczynają.
Tak działo się również w Wyższej Szkole Zarządzania w Częstochowie. Uroczystości rozpoczęcia roku akademickiego miały miejsce 24 października. W auli zasiadły władze
uczelni: rektor - dr inż. Andrzej Dziewiątkowski, prorektor - prof. dr hab. Janusz Klisiński i dziekan - prof. dr hab. Janusz Braszczyński, grono wykładowców, młodzież i goście.
Wśród tych ostatnich znaleźli się przedstawiciele duchowieństwa z bp. Pacyfikiem Dydyczem, który wygłosił wykład inauguracyjny, oraz władz samorządowych województwa, miasta i powiatu.
Powitał zebranych Rektor uczelni, a następnie odbyła się immatrykulacja, wręczenie stypendiów studentom wyróżniającym się w nauce i sporcie oraz odznaczeń państwowych
dla pracowników uczelni. Bp Antoni Dydycz, pasterz diecezji drohiczyńskiej, w wykładzie pt. Zwycięstwo z czasem, czyli życie, działalność i kult św. Stanisława ze Szczepanowa
zwrócił uwagę na konieczność dobrego, z pożytkiem dla siebie i innych wykorzystania danego nam od Boga czasu. Ksiądz Biskup mówił w tym kontekście o św. Stanisławie,
podkreślał, że był on świadkiem i męczennikiem prawdy. Wskazał na liczne przykłady ludzi świeckich, żyjących współcześnie i w przeszłości, którzy nie są ogłoszonymi przez
Kościół błogosławionymi czy świętymi, a jednak zasługują na to miano całym swym życiem.
18 tysięcy osób odwiedziło szczątki św. Franciszka, pierwszego dnia wystawienia ich na widok publiczny. Jeszcze można się zapisać na wizytę w Asyżu i oddanie czci relikwiom. Pozostały ostatnie wolne terminy. Szacuje się, że w ciągu 30 dni relikwie Biedaczyny z Asyżu odwiedzi i odda im cześć ok. 400 tys. wiernych.
Pierwszy dzień ekspozycji doczesnych szczątków św. Franciszka – niedziela 22 lutego – przyniósł napływ 18 tys. wiernych. Każdej godziny cześć relikwiom świętego, szczątkom wydobytym z sarkofagu i wystawionym po raz pierwszy na widok publiczny, oddawało 1500 osób.
Nie sprawiedliwie mówimy o Bogu, że kogo Bóg kocha, temu krzyże daje.
Gdyby tak było, to na krzyżu nie byłby On tylko Piłat i inni. Tymczasem to Jezus wisi na krzyżu. On bierze krzyż, a nie rozdaje krzyże. Tego jedynego Zbawcę podejrzewa się o to, że ma tak złośliwe zamiary wobec nas.
Screen youtube.com / Muzeum Początków Państwa Polskiego
Męka Jezusa Chrystusa tuż przed ukrzyżowaniem czy Zmartwychwstanie - z tych scen postanowiono zakpić w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. - W mojej ocenie to profanacja i obraza uczuć religijnych. Z resztą dokładnie takie sygnały otrzymuję od mieszkańców - mówi w rozmowie z niezalezna.pl Łukasz Grabowski, radny do Sejmiku Województwa Wielkopolskiego.
Mowa o części wystawy "RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", zainaugurowanej w Muzeum na początku lutego br. Jak podnosi instytucja w mediach społecznościowych, celem wystawy jest pokazanie średniowiecza jako „epoki wielkich przemian, ale też jako inspiracji, która wciąż żyje w kulturze - od narodowych mitów po fantastykę, modę i memy”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.