W sobotę 11 kwietnia uczniowie
i uczennice ze szkół
podstawowych i średnich
(z różnych diecezji), którzy zakwalifikowali
się do II etapu konkursu, spotkali
się na Kampusie Uniwersytetu
Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.
Zakres materiału konkursowego
był dostosowany do ich wieku
(szczegóły na: okwl.pl).
Najpierw modlili się podczas Mszy
św. w Kościele Zesłania Ducha
Świętego na Ruczaju. A na kampusie
uczestników konkursu oraz ich
opiekunów przywitał rektor UPJPII
ks. prof. dr hab. Robert Tyrała. Oczekując
na wyniki pisemnego finału,
pasjonaci liturgii wysłuchali konferencji
Dawida Makowskiego oraz o.
Karola Cetwińskiego, benedyktyna.
Prelegenci przybliżyli słuchaczom
temat liturgii godzin z perspektywy
osoby duchownej i osoby świeckiej.
W kategorii uczniów szkół podstawowych
miejsca na podium zajęli:
Radosław Kubat (1 m.), Michał Kulawik
(2 m.) oraz Tomasz Narowski
(3m.). Natomiast o najwyższe lokaty
w II kategorii sześciu uczestników
z największą ilością punków walczyło
podczas ustnego finału. Przed komisją
w składzie: ks. Krzysztof Porosło
(przewodniczący), o. Karol Cetwiński
i Dawid Makowski, w obecności
wszystkich uczestników, zmierzyli
się z poleceniami: Przetłumacz na
język polski zasadę dotyczącą odmawiania
psalmów z reguły św. Benedykta:
„Ut mens nostra concordet
voci nostrae”?; O co walczył św.
Ignacy Loyola z papieżem Pawłem
IV w kontekście oficjum?; Co zawdzięczamy
franciszkaninowi Haymanowi
z Faversham (zm. w 1243 r.)?
Dzieło Ducha Świętego
Po podliczeniu punktów okazało się,
że zwycięzcami zostali: 1. Grzegorz
Auksztulewicz, 2. Bartosz Śnieć i 3.
Mateusz Rybka. Obok cennych nagród
rzeczowych zdobywcy sześciu
pierwszych miejsc otrzymali indeksy
na UPJPII.
– Trzeba to jasno powiedzieć, że
to dzieło Ducha Świętego, a wy jesteście
Jego żywym świadectwem
– powiedział moderator diecezjalny
Ruchu Światło-Życie AK ks. Ryszard
Gacek, który podziękował zarówno
uczestnikom, jak i ich opiekunom
oraz zaangażowanym w realizację
kolejnej edycji projektu. Podkreślił
rolę moderatora Diakonii Liturgicznej
ks. Krzysztofa Porosły w realizacji
11. edycji, a uczestnikom konkursu życzył,
aby liturgię godzin wprowadzali
w swe w życie i aby to im pomagało
w odkrywaniu drogi powołania.
Z kolei ks. Krzysztof Porosło m.in.
podkreślił rolę sponsorów, ale też
wszystkich duszpasterzy, rodziców,
katechetów. Poinformował, że w organizację
konkursu zaangażowały
się: Diecezjalna Diakonia Liturgiczna
Ruchu Światło-Życie AK oraz Naukowe
Koło Teologiczne WSD AK oraz
osoby z DA św. Anny w Krakowie.
Motywacja
– Codziennie rano odmawiam Jutrznię
z godziną czytań, więc tegoroczna
edycja była dla mnie prostsza, bo
dotyczyła czegoś codziennego – przyznał
w rozmowie z Niedzielą Grzegorz
Auksztulewicz, uczeń LO im św. Rity
w Krakowie. Dodał, że ta tematyka stanowiła
dodatkową motywację w przygotowaniach:
– Mogłem poszerzyć
swą wiedzę i dzięki temu będę mógł
dzielić się nią oraz wykorzystać w mojej
osobistej modlitwie, mając w sercu,
jak się powinienem modlić.
Konkurs Wiedzy Liturgicznej powstał
jako odpowiedź na potrzebę
popularyzacji teologii liturgii i budowania
środowiska młodych pasjonatów
liturgii. Odbywa się pod
patronatem Komisji Kultu Bożego
i Dyscypliny Sakramentów Konferencji
Episkopatu Polski.
Podejmijmy radosny trud głoszenia Chrystusa współczesnemu światu - zwrócił się do biskupów, duchownych i świeckich archidiecezji krakowskiej abp. Marek Jędraszewski. W katedrze św. Stanisława i św. Wacława na Wawelu odbyły się uroczystości objęcia posługi biskupiej przez nowego metropolitę krakowskiego. Wzięli w nich udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz liczni kardynałowie, arcybiskupi i biskupi.
Tuż przed rozpoczęciem liturgii w progu katedry, przy Bramie Południowej (Królewskiej) nowego metropolitę krakowskiego powitali przedstawiciele kapituły katedralnej i wierni Kościoła krakowskiego. Zgodnie z obrzędem nowy arcybiskup ucałował krucyfiks i pokropił zgromadzonych wodą święconą.
Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
Premier wyszedł z Akademii Sztuki Wojennej, wsiadł do limuzyny i odjechał. Media czekały na słowo o marcowej rozmowie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Nie doczekały się. Zamiast tego, w rozmowie z tylko jedną stacją, Donald Tusk wrzucił w przestrzeń publiczną sugestię, że ta „dyskrecjonalna wymiana zdań” dotyczyła raczej „sytuacji wewnętrznej w Polsce”, a przed wojskowymi podbił to pompatycznie: „ani wróg, ani sojusznik — powiedział — nie będą decydować, kto w Polsce rządzi”. Brzmi jak deklaracja suwerenności, a przecież nikt nie potwierdził, że o tym w ogóle Kosiniak-Kamysz z Trumpem rozmawiali. W praktyce wszystko wygląda jak insynuacja rzucona w momencie, gdy trzeba podjąć kluczową dla Polski decyzję.
O treści spotkania nie wiedzą nawet najbliżsi. Radosław Sikorski do dziś nie ma notatki. Kierujący zespołem negocjacyjnym MON ds. ustanowienia bazy USA w Polsce, wiceminister Paweł Zalewski twierdzi, że o rozmowie dowiedział się… ode mnie. Kierownik placówki został wyproszony z kluczowej części. Cezary Tomczyk w Sejmie peroruje o „intrygach” rodem z czasów rozbiorów. Co ciekawe, w marcu sam wicepremier Kosiniak-Kamysz milczał w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z odznaczeniem dla amerykańskiego sierżanta. Zapewne nie chciał się chwalić spotkaniem, które zorganizowała mu kancelaria prezydenta, a premier Donald Tusk, który wcześniej stawiał wszystko przeciw Trumpowi i nazywał go rosyjskim agentem, teraz liczy, że Karol Nawrocki przypomni w Białym Domu o obietnicach stałej obecności. Jak trwoga, to do prezydenta.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.