Karol Porwich: Czy mógłbyś podzielić się refleksją na temat tego, co oznacza być dobrym patriotą w czasach napięć geopolitycznych i w obecnej sytuacji międzynarodowej?
Michael McCusker: Myślę, że dzisiaj wiele osób nie rozumie, czym jest patriotyzm. Niektórym się wydaje, że jeśli głośniej od innych wykrzykują patriotyczne hasła czy bardziej ekspresyjnie machają flagą, to są dobrymi patriotami. Inni za patriotyzm uznają służbę ojczyźnie – a tak do końca nie jest. Patriotyzm w najprawdziwszym sensie oznacza przynależność do ojczystej ziemi lub inaczej – ojcowskiej ojczyzny. Prawdziwy patriota to ktoś, kto żyje swoim życiem i kocha swój kraj w taki sposób, że każdy, kto widzi, jak on traktuje innych, jak służy, jak kocha, powie: „on jest synem Ojca w niebie”. Prawdziwy patriota żyje miłością swojego Ojca, dlatego potrzeba, żeby więcej ludzi to zrozumiało.
Patrząc z polskiej perspektywy i w kontekście nadziei, którą Polacy pokładają w Amerykanach, chcę zapytać: w jakim wymiarze Rycerze Kolumba byliby skłonni dołączyć do działań wojennych, gdyby Polska została zaatakowana?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Cóż, po pierwsze, trzeba prosić Pana Boga, żeby to się nigdy nie wydarzyło – aby Bóg ochronił Polskę i Ukrainę. Wszyscy uczymy się żyć razem i szanować siebie nawzajem, niezależnie od kraju i narodowości. Członkowie stopnia patriotycznego Rycerzy Kolumba w Polsce czy na Ukrainie nie muszą postrzegać swojej służby jako wymogu udziału w działaniach wojskowych, ale postrzegają ją jako służbę dla wojska. Od wielu lat Rycerze Kolumba są obecni w Europie – byli już w czasie I wojny światowej; angażowali się wówczas w działania na rzecz żołnierzy: zapewniali im wsparcie żywnościowe, pocieszali zmęczonych konfliktem, a czyniąc to, demonstrowali miłość Chrystusa. W obecnej sytuacji, kiedy trwa wojna w Ukrainie, Rycerze Kolumba, w szczególności ci w stopniu patriotycznym, powinni skupić się na tym, jak mogą pomóc obywatelom Ukrainy w tym czasie, wspomóc zranionych moralnie, pomóc weteranom, ludziom bezdomnym lub chorym. W ten sposób służymy naszym krajom jako patrioci – poświęcając czas i ofiarowując miłość, by pomóc opatrzyć rany ludzi cierpiących na wojnie.
Czy Polacy powinni spoglądać za ocean i stamtąd oczekiwać pomocy, czy po prostu więcej się modlić o pokój?
Polska i Ameryka mają wspaniałe relacje. Ale pytanie o amerykańskie wsparcie dla waszego kraju nie jest pytaniem do Rycerzy Kolumba, ponieważ nasza organizacja jest bezstronna. To dyskusja między Stanami Zjednoczonymi a Polską. Jako Amerykanie i Polacy powinniśmy dążyć do wzajemnej miłości i pomocy, a co najważniejsze – do wzajemnego zrozumienia naszych potrzeb, aby czynić nasze narody silniejszymi i umożliwić każdemu z nas służbę Bogu przez troskę o siebie nawzajem, teraz zwłaszcza o Polaków, o Ukraińców. Kwestie polityczne są dla rządów, a te dotyczące naszego postępowania – z założenia zgodnego z Ewangelią – i odruchu serca, to jest coś na czym powinniśmy się skupić, aby móc wzajemnie się wspierać.
Reklama
Michael McCusker przez ponad 20 lat pełnił funkcję prokuratora w sprawach karnych, następnie był asystentem Prokuratora Generalnego 30. Okręgu Sądowego Tennessee. Odbył także ponad 20-letnią służbę w szeregach Armii Rezerwy USA oraz Gwardii Narodowej Tennessee, obejmującą m.in. służbę w Afganistanie w latach 2005-06. Został odznaczony Brązową Gwiazdą za swoją pracę w Afganistanie, a także Medalem Pochwalnym Armii za swoje działania podjęte tam w ramach akcji ratowniczej w 2005 r. Jest absolwentem Uniwersytetu Tennessee, a magisterium w zakresie prawa zdobył na Uniwersytecie w Memphis. Jest członkiem Rady 17578 im. św. Michała Archanioła w Memphis. Wraz z żoną Theresą mieszkają w Germantown, w stanie Tennessee. Mają troje dzieci.
Rycerze Kolumba to zrzeszająca ponad 2 mln członków, największa męska katolicka organizacja świecka o charakterze charytatywnym. Została założona w 1882 r. w Stanach Zjednoczonych przez bł. ks. Michaela McGivneya.
W Polsce Rycerze Kolumba rozpoczęli działalność za namową Jana Pawła II i na zaproszenie kard. Józefa Glempa przybyli do naszego kraju w 2005 r. Obecnie do organizacji należy ok. 7 tys. mężczyzn, którzy działają w 103 parafiach na terenie 28 diecezji.
