Reklama

Niedziela Małopolska

Wstań i chodź!

Pod tym hasłem już po raz 34. wyruszyła z Krakowa Pielgrzymka Dominikańska na Jasną Górę.

Niedziela małopolska 34/2025, str. V

[ TEMATY ]

Pielgrzymka na Jasną Górę

Urszula Leszyńska

W doświadczeniu wspólnego trudu zawiązuje się wspólnota – przekonuje pielgrzym

W doświadczeniu wspólnego trudu zawiązuje się wspólnota – przekonuje pielgrzym

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przychodzimy tu dziś z różnych punktów naszego życia – mówił do pielgrzymów zebranych w bazylice Trójcy Świętej w Krakowie o. Marcin Słowik, dyrektor pielgrzymki. – Z pasma sukcesów, a może z pasma trudności, z dostatku albo z niedostatku, z doświadczeniem troski otaczających nas ludzi albo z sytuacji „braku człowieka”. Nad każdym z tych miejsc Jezus wypowiada dziś do nas słowa uzdrowienia: „Wstań i chodź!”.

W czasie homilii kaznodzieja podkreślił, że pielgrzymowanie ma być drogą odzyskiwania zaufania do Boga. – Nie wymyślaj tej drogi samodzielnie – mówił dominikanin – pozwól Bogu, by On cię poprowadził. Kończąc homilię, o. Słowik zachęcił zebranych do przyjęcia postawy dziecka: – Nie bój się! Stań się jak dziecko, które nieustannie się uczy, popełnia błędy, jest nieporadne, ale to nie szkodzi. Dziecko ma ciekawość i wytrwałość, które pozwalają mu wciąż próbować jeszcze raz – bez obaw i lęków, bez oskarżania się. Próbujmy przez te siedem dni być jak dzieci!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zaufanie

Reklama

Doświadczenie tego rodzaju zaufania jest bardzo bliskie pielgrzymom. Gosia Kopania, choć ma już za sobą kilka wędrówek pielgrzymimi szlakami, z dominikanami idzie po raz pierwszy. – Na tegoroczną pielgrzymkę namówiła mnie przyjaciółka. Początkowo bardzo nie chciałam iść. Liczyłam, że pojedziemy razem do Brazylii – śmieje się Gosia. Z czasem przekonała się do tego pomysłu, a nawet zdecydowała się podjąć posługę jako kwatermistrzyni. Choć przyjaciółka musiała ostatecznie zrezygnować z pielgrzymki, dla Gosi nie było to przeszkodą: – Mimo że teoretycznie idę sama, wiem, że ci z którymi idę, to „moi ludzie”. Łączy nas charyzmat dominikański, a w czasie drogi te relacje tylko się zacieśniają.

Także Paweł Cyrek, który już kilkukrotnie pielgrzymował z dominikanami, zwraca uwagę na wartość relacji nawiązujących się na pielgrzymim szlaku. – W doświadczeniu wspólnego trudu bardzo szybko zawiązuje się wspólnota, pojawiają się empatia i otwartość na potrzeby drugiego – mówi. Paweł nazywa to doświadczenie naturalnym przedłużeniem modlitwy. Sam służy na pielgrzymce jako fizjoterapeuta. – Bardzo porusza mnie hojność ludzi, których spotykam – to, jak potrafią się dzielić, nawet jeśli sami mają niewiele. Prawdziwym ubóstwem okazują się być nasze codzienne przywiązania do komfortu i wygody.

Jeden cel

Początek Pielgrzymki Dominikańskiej sięga 1991 r. i jest związany z odbywającym się w Częstochowie Światowym Dniem Młodzieży. Wówczas uczestników było ok. 5 tys. W tym roku jest ich ponad 1,3 tys. Grupy, na które dzieli się pielgrzymka, zostały pomyślane tak, by odpowiadały na różne potrzeby uczestników – zarówno te duchowe, jak i fizyczne. Grupy dla rodzin wędrują wolniej, ale z przebojowym repertuarem pieśni. Grupy „Cisza” i „Pokuta” nastawione są na większe wyciszenie, podczas gdy w „Rafaelu” największy nacisk kładzie się na modlitwę uwielbienia i budowanie relacji.

W tym roku po raz pierwszy na szlak wyruszyła także grupa „Lednica”, nawiązująca swoim charakterem do corocznych spotkań młodzieży. Cel dla wszystkich pozostaje ten sam – spotkanie z Maryją na Jasnej Górze. – Maryja jest dla mnie jak starsza siostra, po której śladach mogę iść bezpiecznie do Boga. Jest bezpiecznym wzorcem na nierzadko szalonej drodze z Bogiem – mówi Gosia. Paweł dodaje: – Tym, co biorę z pielgrzymki na moją codzienność, jest dobro, którego doświadczam, a którego uczy nas sam Jezus.

2025-08-20 07:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z Kaszewic na Jasną Górę – 50 lat tradycji

Niedziela łódzka 33/2025, str. IV-V

[ TEMATY ]

historia diecezji łódzkiej

Pielgrzymka na Jasną Górę

Archiwum parafii

Maryjo Królowo, jesteśmy przy Tobie i pamiętamy

Maryjo Królowo, jesteśmy przy Tobie i pamiętamy

W sierpniu 2025 r. mija dokładnie 50 lat od chwili, gdy po raz pierwszy wyruszyła piesza pielgrzymka z parafii Trójcy Przenajświętszej w Kaszewicach na Jasną Górę. Dziś jest to wydarzenie głęboko zakorzenione w duchowości i tożsamości lokalnej wspólnoty – owoc wiary, wdzięczności i odwagi, która zrodziła się w czasach, gdy organizowanie religijnych zgromadzeń wiązało się z poważnym ryzykiem

Historia kaszewickiej pielgrzymki zaczyna się w 1974 r., kiedy obraz Matki Bożej Częstochowskiej peregrynował przez parafie diecezji łódzkiej. Wzruszeni wizytą Maryi parafianie Kaszewic wraz z proboszczem, ks. Antonim Sawickim, żegnali obraz z głębokim przejęciem.
CZYTAJ DALEJ

Nagrywanie z ukrycia. Legalne czy nielegalne?

Spędzaliśmy popołudnie w parku miejskim. Dzieci bawiły się na placu zabaw, my z mężem siedzieliśmy na ławce. W pewnej chwili zauważyliśmy obiektyw kamery zwrócony na nasze dzieci. Pomimo próśb o zaprzestanie filmowania mężczyzna nie przestał. Później się okazało, że film został opublikowany na portalu społecznościowym jako ilustracja w reportażu o hałasie miejskim, bez naszej zgody. Co możemy z tym zrobić?
CZYTAJ DALEJ

Bóg na mundialu. Katolickie akcenty piłkarskich mistrzostw świata

2026-07-20 11:25

[ TEMATY ]

wiara

piłka nożna

mundial 2026

PAP/EPA

Bukayo Saka

Bukayo Saka

Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.

Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente nie kryje, że jest praktykującym katolikiem. Pytany o wiarę przed półfinałem z Francją wyjaśnił: „Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mundialu”. Podkreślił, że jego modlitwa jest przede wszystkim dziękczynieniem. Zaznacza też, że znak krzyża przed meczem nie jest przesądem, lecz naturalnym wyrazem przekonań. Biskup Salamanki José Luis Retana nazwał go człowiekiem odważnie wyznającym publicznie swoją wiarę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję