Reklama

Wiadomości

Finansujemy wojnę?

Gdyby Europa odcięła rosyjski gaz i ropę, to Władimir Putin musiałby zakończyć wojnę.

Niedziela Ogólnopolska 13/2022, str. 67

[ TEMATY ]

wojna

Montaż: Studio Graficzne „Niedzieli”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niestety, Niemcy nie są skłonni do takich poświęceń, by ratować życie bombardowanych ukraińskich kobiet i dzieci. Co prawda Niemcy nie napadli na Ukrainę, ale to ich polityka najbardziej uzależniła Europę od rosyjskich surowców. Niestety, podobną politykę finansowania terroryzmu państwowego obierają też Węgry, które sprzeciwią się nałożeniu sankcji energetycznych na Rosję.

Francja też ma swoje interesy w państwie Putina, a jej firmy, na czele z Renault, niechętnie przyłączają się do globalnego bojkotu znanych marek na rynku rosyjskim. Podobną taktykę obrała Szwajcaria, która z opóźnieniem przyłączyła się do europejskich sankcji, ale jej firmy, takie jak Nestlé, nie chcą opuszczać tego rynku. „Rozmawiałem z dyrektorem generalnym Nestlé o skutkach ubocznych pozostania na rynku rosyjskim. Płacenie podatków do budżetu państwa terrorystycznego oznacza zabijanie bezbronnych dzieci i matek. Niestety, nie okazuje zrozumienia” – napisał na Twitterze premier Ukrainy Denys Shmyhal.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Polskie władze apelują do całej Unii Europejskiej, ale Polska też sprowadza gaz, ropę, a także węgiel z Rosji. Choć wolumeny importu rosyjskich surowców w ostatnich latach mocno spadały, to jednak w bilansie ekonomicznym zawsze wygrywała niska cena.

Władze bombardowanej Ukrainy apelują o zamknięcie nieba, o jeszcze dotkliwsze sankcje oraz o totalny bojkot rosyjskiego rynku. Im dłużej Władimir Putin ma podłączoną kroplówkę do swojej gospodarki, tym dłużej trawa mordowanie cywilów oraz dzieci na Ukrainie. Z moralnego punktu widzenia sytuacja jest więc zero-jedynkowa. Po prostu musimy to zrobić.

Każdy z nas już teraz płaci wysoką cenę za wojnę na Ukrainie. Rosną raty kredytów hipotecznych, rachunki na stacji benzynowej i trzeba się przygotować na wzrost cen żywności. Jednak nasze „zaciskanie pasa” jest tylko drobnym wyrzeczeniem w porównaniu z tym, jaką gehennę przechodzą dziś miliony ukraińskich rodzin. W naszym polskim egoistycznym interesie natomiast jest maksymalne osłabienie państwa Putina, by Rosjanom na wiele lat wybić z głowy pomysły na kolejne wojny. ?

2022-03-22 13:23

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Gallagher: pomoc w odbudowie Syrii jest naszym obowiązkiem

[ TEMATY ]

Syria

wojna

abp Gallagher

Po dekadzie wojny w Syrii nie wystarczy już jedynie pomoc kryzysowa, kraj ten potrzebuje długofalowego wsparcia, które realnie pozwoli na jego odbudowę. Bez tego nie ma szans na przywrócenie pokoju. Watykański odpowiednik ministra spraw zagranicznych mówił o tym na internetowej konferencji poświęconej przyszłości tego umęczonego kraju. Została ona zorganizowana w Brukseli przez Unię Europejską we współpracy z ONZ.

Abp Paul Gallagher podkreślił, że dalsze kontynuowanie jedynie doraźnej pomocy humanitarnej przypomina pompowanie wody w pustynię. Wskazał, że Syria potrzebuje widzialnych znaków nadziei i konkretnej solidarności, które są jedynym antidotum na lata zmęczenia i desperacji. Watykański hierarcha zauważył, że podniesienie z gruzów Syrii jest obowiązkiem spoczywającym na wspólnocie międzynarodowej. „Potrzeba szybkich i możliwych do zrealizowania rozwiązań, które pomogą w odbudowie zrujnowanej gospodarki. Musimy dać tym ludziom to, czego najbardziej teraz potrzebują, by mogli powrócić do normalnego życia” - mówił w swym wystąpieniu watykański sekretarz ds. relacji z państwami.
CZYTAJ DALEJ

„Sprawiedliwość” ma znaczenie wierności wobec woli Boga

Ezechiel przemawia do wygnańców w Babilonii. Wśród nich krąży przysłowie: „Ojcowie jedli cierpkie grona, a synom cierpnieją zęby” (Ez 18,2). Rozdział 18 prostuje takie myślenie i mówi o odpowiedzialności osoby. Po utracie ziemi i świątyni łatwo uznać los za przesądzony. Prorok otwiera drogę nowego początku. W tej perykopie powraca hebrajskie (šûb), „zawrócić”. Nawrócenie zostaje opisane w kategoriach czynów: odejście od występków oraz zachowywanie „prawa i sprawiedliwości”. Bóg ogłasza, że dawne grzechy nie staną jako oskarżenie. To język sądowy. Wspominanie win utrzymywało oskarżenie w mocy, a przebaczenie usuwało je z pola widzenia. Formuła „będzie żył, a nie umrze” brzmi jak wyrok uniewinniający ogłoszony nad człowiekiem, który zmienił drogę. Prorok opisuje Boga, który przyjmuje zawrócenie jako nowy kierunek życia, a nie jako chwilowy zryw. Równie mocno brzmi druga strona obrazu - odejście od dobra ku nieprawości. Tekst mówi o utracie życia przez sprawiedliwego, który porzuca prawo. Nie ma tu zgody na religijną pewność siebie. W tle słychać spór o „drogę” (derek). Izraelici zarzucają Panu brak sprawiedliwości, a Ezechiel odsłania nierówność ludzkiego postępowania. Najbardziej wyraziste zdanie odsłania wolę Boga. On nie chce śmierci grzesznika. Wezwanie do zawrócenia ma charakter ratunkowy i zakłada realną możliwość zmiany. „Życie” oznacza trwanie w Bożej opiece i wśród ludzi, „śmierć” oznacza wejście w konsekwencje czynów, które niszczą relacje i wspólnotę.
CZYTAJ DALEJ

Rekolekcje Papieża: W Kościele otaczać się dobrymi ludźmi

2026-02-27 11:10

[ TEMATY ]

rozważanie

Rekolekcje papieża

Vatican Media

Im lepiej funkcjonują centralne urzędy Kościoła, tym większa korzyść dla Kościoła na całym świecie – na to wskazanie św. Bernarda zwrócił uwagę bp Erik Varden w dziesiątej nauce wygłoszonej podczas rekolekcji wielkopostnych Papieża i Kurii Rzymskiej. Przypomniał, że Bernard radził późniejszemu papieżowi Eugeniuszowi III przede wszystkim otaczać się dobrymi ludźmi.

Święty Bernard napisał traktat „O rozważaniu” (De consideratione). Cieszył się on najszerszym rozpowszechnieniem spośród wszystkich jego dzieł. Może się to wydawać zaskakujące, ponieważ tekst jest w istocie listem skierowanym do konkretnej osoby w wyjątkowej sytuacji. Bernard napisał go dla swojego współbrata, włoskiego mnicha Bernarda dei Paganelli, który — będąc już kapłanem Kościoła w Pizie — wstąpił do Clairvaux w 1138 roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję