Reklama

Wiadomości

Profesor bez katedry

Częstochowianinem został z przypadku, a stał się wybitnym obywatelem miasta. Lekarz, naukowiec, filozof i etyk – w każdej z tych dziedzin dr Władysław Biegański miał znaczące osiągnięcia. Do portretu dodajmy skromność, umiłowanie pracy, wierność zasadom, które głosił. W 100. rocznicę jego śmierci Senat RP ogłosił rok 2017 Rokiem Władysława Biegańskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zafascynowany postacią dr. Biegańskiego jest prof. Gerwazy Świderski, chirurg spondyliatra z Wrocławia, który nazywa go współtwórcą przełomu nowożytnej medycyny.

Współtwórca przełomu

Fascynacja wzrosła, kiedy profesor odkrył, że dom Świderskich w Grabowie nad Prosną sąsiadował z domem Biegańskich. – Wielce zaskoczony tym wydarzeniem rozpocząłem systematyczne, wnikliwe badania nad osiągnięciami tego znakomitego lekarza, które trwają już 50 lat – powiedział prof. Świderski podczas poświęconej dr. Biegańskiemu konferencji naukowej w Częstochowie w 2008 r. Przypomniał, że Biegański był autorem 130 dzieł i publikacji naukowych. Liczba recenzji jego dzieł sięgnęła 57, co na owe czasy było dużym sukcesem, a recenzje te zamieściły m.in.: „Medical Times”, „New York Medical Journal”, „British Medical Journal”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Warszawa, Kcynia, Berlin, Praga

Reklama

W Grabowie, gdzie się urodził w 1857 r., mieszkał 5 lat. W 1862 r. rodzina zamieszkała w Piotrkowie Trybunalskim, dokąd ojciec, z zawodu ślusarz, przeniósł swój warsztat. Władysław Biegański, wspominając piotrkowskie gimnazjum, pisał: „W drugiej klasie gimnazjalnej, do której od razu wstąpiłem, przesiedziałem dwa lata, później przechodziłem co rok z klasy do klasy, ale początkowo byłem zawsze tylko uczniem średnim. Dopiero od szóstej klasy zacząłem się szybko rozwijać, a w ósmej byłem już pierwszym uczniem”. Miał też problem z władzami szkolnymi, a przyczyną była praca maturalna: „Miej serce i duszę, a będziesz człowiekiem”. Kiedy w odpisach zaczęła krążyć po mieście, dopatrzono się w niej „nieprawomyślności”, autorowi odebrano złoty medal, chciano też odebrać maturę. Wybronili go nauczyciele.

Kryzys przeszedł także na studiach medycznych w Warszawie. Biegański wspominał: „Na pierwszych dwóch kursach uczyłem się bardzo. Na trzecim kursie wystąpiło zniechęcenie”. W tym czasie zainteresował się filozofią, prowadził własne studia w tym kierunku. Końcowe egzaminy z medycyny zdał dostatecznie, co samokrytycznie skwitował słowami: „(...) czemu się dziwić nie można, gdyż ostatnie dwa lata pracowałem więcej nad filozofią aniżeli medycyną”.

W początkach lutego 1881 r. objął posadę lekarza okręgowego w guberni kałuskiej i zamieszkał we wsi Kcynia. „Tam spostrzegłem, że do zawodu lekarza praktycznego nie jestem dostatecznie przygotowany, że studia uniwersyteckie, odbywane zresztą bez zamiłowania, były niewystarczające. Wobec tego wziąłem się teraz do książek i pism lekarskich” – wspominał. Po 2 latach, wobec zatargu z zarządem, zrezygnował z posady i wyjechał na dalsze studia do Berlina, potem do Pragi. W 1883 r. osiedlił się w Częstochowie.

Lekarz z intuicją

Reklama

Niemal naprzeciw dworca PKP przy ul. Wolności (za życia doktora – ul. Teatralnej) można zobaczyć parterowy budynek z późnoklasycystyczną fasadą. To dom, w którym dr Biegański mieszkał blisko 30 lat. Nie zachował się szpital, gdzie w końcu 1883 r. rozpoczął pracę – miał opinię „starej, nędznej i brudnej rudery, która zdawała się szydzić z elementarnych wymagań higieny”. Biegański wyremontował i zreorganizował szpital, sprowadził aparaturę. Przyjmował kolejne obowiązki: lekarza oddziałowego Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, lekarza w ambulatoriach fabryk włókienniczych „La Czenstochovienne” i „Motte”, prowadził też prywatną praktykę.

Historyk dr Juliusz Sętowski pisze: „Szybko rozpowszechniła się o Biegańskim opinia, że jest «niepospolitym diagnostą». Przybywało mu pacjentów”. „Należy podkreślić, że Biegański nigdy nie traktował swojego zawodu merkantylnie. Za leczenie chorych w swoim gabinecie pobierał niewielkie sumy”. Prof. Janusz H. Skalski uważa, że był to lekarz „obdarzony fenomenalnym talentem obserwacyjnym, intuicją lekarską i swobodą wypowiedzi”, a także „uczony wielkiej miary, wychowawca młodzieży, myśliciel, etyk, filozof i wizjoner postępu”.

Profesor bez katedry

Dr Biegański pierwsze artykuły opublikował w czasie studiów w Berlinie w warszawskiej „Gazecie Lekarskiej”. W 1891 r. wydał swoje najważniejsze dzieło pt. „Diagnostyka różniczkowa chorób wewnętrznych. Podręcznik dla studentów i lekarzy”, z którego korzystały pokolenia medyków. Jak zauważa prof. Skalski, „dział dotyczący chorób układu nerwowego jest tu opracowany imponująco jak na realia schyłku XIX wieku”. Wynikało to z zainteresowań dr. Biegańskiego neurologią, która w jego epoce dopiero się kształtowała. Drugi ważny podręcznik Biegańskiego to „Wykłady o chorobach zakaźnych ostrych”. Prof. Jacek Gawrychowski ubolewa, że uległy zapomnieniu „znakomite opisy objawów chorób chirurgicznych, a także w zakresie ortopedii i traumatologii” autorstwa dr. Biegańskiego.

Reklama

Z Częstochowy było daleko do ośrodków akademickich, stąd bazą pracy naukowej doktora były własne studia i obserwacja pacjentów. Skonstatował z goryczą: „Na to, co dziś robi student w ciągu godziny przy odpowiednim kierownictwie, ja potrzebowałem dni i tygodni”. Po latach do Biegańskiego przylgnął tytuł „Profesora bez katedry”.

Praca umiłowana

Profesor bez katedry, a zarazem humanista o szerokich horyzontach. Wspominał: „W roku 1893 powziąłem pomysł napisania «Logiki medycyny» i w tym celu musiałem wrócić do zaniedbanych przez czas dość długi studiów filozoficznych. Studiom nad logiką poświęcałem tylko wolne chwile, medycyny dla nich nie zaniedbywałem”.

Najczęściej cytowanym dziełem dr. Biegańskiego są „Myśli i aforyzmy o etyce lekarskiej”, wydane w 1897 r. Tam znajdziemy słynne zdanie: „Nie będzie dobrym lekarzem, kto nie jest dobrym człowiekiem”, a także myśl, która jest kluczem do zrozumienia samego autora: „Gdyby mnie kto zapytał, jaki jest główny warunek szczęścia, odpowiedziałbym bez wahania, że praca umiłowana. Człowiek, który nie ma celu w życiu, dla którego praca jest nieznośnym ciężarem, nigdy nie będzie szczęśliwym”.

Potwierdzeniem pozytywistycznego kultu pracy i służby dla powszechnego dobra dr. Biegańskiego są m.in. stowarzyszenia, które założył w mieście: Towarzystwo Lekarskie Częstochowskie, Częstochowskie Towarzystwo Dobroczynności dla Chrześcijan, częstochowskie oddziały warszawskiego Towarzystwa Higienicznego i Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego.

Nie omijały go codzienne troski: problemy finansowe rodziny, długotrwała choroba jednej z córek, własne słabe zdrowie. Wsparciem była żona, która stworzyła ciche ognisko domowe, pomagała w pracy.

Wyrazem uznania środowiska naukowego były m.in.: powołanie doktora do Towarzystwa Naukowego Warszawskiego i Akademii Umiejętności w Krakowie, dwie znaczące nagrody, które w 1913 r. otrzymała jego „Teoria logiki”, a także złożona w 1914 r. propozycja objęcia katedry logiki na Uniwersytecie Jagiellońskim, której ze względu na stan zdrowia nie przyjął. „Etyka ogólna”, nad którą pracował przez ostatnie 2 lata życia, ukazała się już po jego śmierci.

Idąc Alejami Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie, mijamy plac Władysława Biegańskiego, następnie bibliotekę jego imienia – której był inicjatorem – i ufundowaną przez Towarzystwo Lekarskie Częstochowskie im. Biegańskiego ławeczkę z postacią doktora. Został upamiętniony także w nazwie szpitala miejskiego i szkoły. Jak napisał jeden z jego biografów dr Stanisław Gawrychowski: „Władysław Biegański, skromny lekarz prowincjonalny, potrafił w sposób bezprzykładny rozwinąć rozległą działalność naukową i wychowawczą. Głosił, że zdrowie i choroba są funkcją oddziaływania wszystkich środowisk, w których człowiek żyje – fizycznego, biologicznego i społecznego, co było na przełomie XIX i XX wieku stanowiskiem nowatorskim, wręcz rewolucyjnym. Był autorytetem i najszlachetniejszym sędzią w sprawach etyki zawodowej oraz niedoścignionym wzorem wspaniałego lekarza humanisty i społecznika”. I o tym przypomina każde z miejsc poświęconych dr. Władysławowi Biegańskiemu.

2017-04-05 09:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wystawa o dr. Biegańskim w Senacie RP

[ TEMATY ]

dr Władysław Biegański

Archiwum Towarzystwa Lekarskiego Częstochowskiego

Dr Władysław Biegański w swoim gabinecie

 Dr Władysław Biegański w swoim gabinecie
W Senacie RP prezentowana jest wystawa „Doktor Władysław Biegański – życie i dzieło. W stulecie śmierci” przygotowana przez Muzeum Okręgowe w Częstochowie i Towarzystwo Lekarskie Częstochowskie.
CZYTAJ DALEJ

Przyjaciele Leona - Peru przygotowuje się na przyjęcie Papieża

2026-08-25 08:44

[ TEMATY ]

przygotowanie

Peru

przyjaciele Leona

Vatican Media

Wolontariusze przygotowują się na wizytę Leona XIV w Peru

Wolontariusze przygotowują się na wizytę Leona XIV w Peru

130. zwyczajne Zgromadzenie Plenarne Episkopatu Peru zakończyło się powołaniem „Przyjaciół Leona” („Los Amigos de León”) – oficjalnego wolontariatu, który zaprosi młodych ludzi i świeckich z całego kraju do służby i towarzyszenia pielgrzymom podczas wizyty Ojca Świętego w Peru, zaplanowanej na 11–17 listopada, o czym informuje Vatican News.

Inicjatywa skierowana jest do młodych ludzi i świeckich, którzy będą pomagać w przyjmowaniu pielgrzymów. Prezentacja „Przyjaciół Leona” odbyła się na zakończenie Zgromadzenia Plenarnego Konferencji Episkopatu Peru. Wzięli w niej udział przedstawiciele Kościoła oraz instytucji zaangażowanych w przygotowanie papieskiej wizyty. Podczas spotkania biskupi wyrazili radość z powodu zbliżającego się przyjazdu Leona XIV, przypominając szczególnie o jego więzi z Peru oraz o latach posługi w Chiclayo.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lityński do katechetów: wyzwania współczesnej katechezy wzywają nas do większego wysiłku duchowego

2026-08-25 16:04

[ TEMATY ]

diecezja zielonogórsko‑gorzowska

Rejonowe Dni Katechetyczne

Karolina Krasowska

Sierpniowe rejonowe dni katechetyczne, Kościół Ducha Świętego w Zielonej Górze

Sierpniowe rejonowe dni katechetyczne, Kościół Ducha Świętego w Zielonej Górze

"Wpływ zmian społecznych na katechezę i duszpasterstwo" – to temat sierpniowych rejonowych dni katechetycznych, które odbywają się w trzech ośrodkach diecezji. Drugie ze spotkań odbyło się 25 sierpnia w kościele pw. Ducha Świętego w Zielonej Górze.

Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. pod przewodnictwem bp. Adriana Puta. Homilię wygłosił pasterz diecezji bp Tadeusz Lityński, który podziękował katechetom za miniony rok pracy. - Spotykamy się na progu Nowego Roku Szkolnego, aby prosić Ducha Świętego o asystencję i światło, ale też o dar miłości do tych, którzy są powierzeni naszej pieczy. Korzystam z okazji, aby podziękować za miniony czas i Wasz wkład w życie Kościoła Diecezjalnego, za świadectwo wiary – mówił pasterz diecezji do uczestników spotkania. Nawiązując do Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Tesaloniczan zauważył, że prawdziwe oczekiwanie chrześcijan na powtórne przyjście Jezusa ma polegać na na wrażliwości na codzienne przyjścia Pana, na przeżywaniu codziennych zadań w postawie przylgnięcia do Bożej miłości - Apostoł poucza dziś nas wszystkich, że prawdziwe oczekiwanie na przyjście Pana to codzienność, w której wykorzystujemy poszczególne, nawet najmniejsze szanse, by Jego miłość się stawała. Myślę drodzy, że to ważna lekcja dla nas wszystkich, gdy stajemy u progu kolejnego roku katechetycznego. Bóg wiedząc już dziś, do jakich zadań i ludzi nas posyła, prosi, abyśmy właśnie w takiej perspektywie przeżywali każdą chwilę życia – umiejąc zobaczyć przychodzącego w niej Boga – kontynuował bp Lityński. Dodał, że każde powołanie, a nim jest też przecież bycie katechetą, powinno wyrastać z takiej postawy – oczekiwania – otwarcia serca, oczu na te chwile, w których Bóg przychodzi, w których On się staje! - Przyjście Pana to nie tylko chwila naszej śmierci czy paruzji, ale codzienność, bo jak sam Jezus obiecał: „Nie zostawiam was sierotami: przyjdę do Was” – i to się dokonuje! - mówił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję