Reklama

Niedziela Świdnicka

„Anioł Hospicjum” dla bp. Ignacego Deca

Ordynariusz diecezji świdnickiej bp Ignacy Dec został uhonorowany statuetką „Anioła Hospicjum 2016” przyznawaną przez wałbrzyski oddział Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej

Niedziela świdnicka 47/2016, str. 1-2

[ TEMATY ]

wyróżnienie

Ryszard Wyszyński

„Anioła Hospicjum” wręczają wiceprezes Marek Karolczak i Maria Majewska

„Anioła Hospicjum” wręczają wiceprezes Marek Karolczak i Maria Majewska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stowarzyszenie jest organizacją społeczną prowadzącą Hospicjum Stacjonarne im. św. Jana Pawła II w Wałbrzychu. Otacza opieką paliatywną osoby ze schorzeniami nowotworowymi nie tylko w prowadzonej placówce stacjonarnej, ale także w formule hospicjum domowego – chorych na raka, którymi opiekują się ich rodziny w domach. Spieszy z fachową pomocą i radami do wielu miejsc na terenie Wałbrzycha i dziesiątków innych miejscowości powiatu wałbrzyskiego oraz powiatów ościennych.

Statuetki „Aniołów...” to symboliczna nagroda, z pomocą której zarząd stowarzyszenia PTOP każdego roku bardzo regularnie wyraża swoją głęboką wdzięczność: osobom, samorządom, władzom miast i gmin, instytucjom i firmom – za okazywaną wrażliwość, wielkie serce wobec potrzeb ciężko chorych ludzi, którymi opiekuje się hospicjum.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Uroczystość wręczenia „Aniołów Hospicjum 2016” odbyła się 25 października w Zamku Książ w sali Maksymiliana i zakończyła się koncertem dedykowanym wyróżnionym, w którym zagrali uczniowie Zespołu Szkół Muzycznych im. Stanisława Moniuszki. Gości serdecznie powitała prezes Zarządu PTOP w Wałbrzychu Renata Wierzbicka. W wydarzeniu uczestniczyło wielu gości. Osoby wyróżniane to m.in.: biskup świdnicki Ignacy Dec, poseł na Sejm RP Katarzyna Mrzygłocka, wicewojewoda dolnośląski Kamil Zieliński, starosta powiatu wałbrzyskiego Jacek Cichura, prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej, prezes Zarządu Zamku Książ Rafał Wiernicki, burmistrzowie i wójtowie wszystkich miast i gmin wchodzących w skład powiatu wałbrzyskiego, przedstawiciele największych firm regionu, osoby prywatne wspierające hospicjum materialne i swoją pracą oraz wolontariusze.

Zaszczytne wyróżnienie –„Anioła Hospicjum” wręczali Księdzu Biskupowi prezes Renata Wierzbicka, wiceprezes PTOP Marek Karolczak i członek Zarządu stowarzyszenia Maria Majewska. Statuetki „Aniołów Hospicjum” „pofrunęły” w tym uroczystym dniu również do blisko 40 wyróżnionych osób, instytucji oraz firm. – Udzielana tak hojnie przez was wszystkich pomoc jest niezbędna, bo bez niej hospicjum nigdy nie dotarłoby do osób potrzebujących opieki paliatywnej w tak szerokim zakresie, jak czyni to teraz – podkreślał w prezentacji audiowizualnej na temat działań stowarzyszenia realizowanych w ciągu roku wiceprezes PTOP Marek Karolczak. Liczba chorych na nowotwory w naszym kraju, niestety, powiększa się. A tych na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy wałbrzyskie hospicjum domowe i stacjonarne miało ponad tysiąc.

Poproszony o głos na zakończenie uroczystości bp Ignacy Dec w pierwszych słowach podziękował za zaproszenie i wyróżnienie jego osoby. – Wczoraj razem z biskupem pomocniczym Adamem Bałabuchem byłem w Watykanie, gdzie spędziłem wiele czasu na modlitwie przy grobie św. Jan Pawła II – mówił. – Byliśmy w Wiecznym Mieście pięć dni w ramach ogólnonarodowej pielgrzymki dziękczynnej za przyjazd papieża Franciszka do Polski na Światowe Dni Młodzieży, za Rok Jubileuszu Miłosierdzia, który się kończy, a także z okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski. Ksiądz Biskup odniósł się też do zdania św. Jana Pawła II cytowanego na początku uroczystości, w którym on oznajmiał, że ten, kto jest darczyńcą, to sam staje się ubogacony przez tego, kto z miłością dar jego przyjmuje.

Wałbrzyskie hospicjum stacjonarne nosi imię św. Jana Pawła II. Myślę, że Wałbrzych, gdy prosił o ten patronat, wybrał doskonale. Jego osoba jest bliska nie tylko przez to, że to nasz największy rodak, jakiego mieliśmy w dziejach, ale też przez cierpienie Papieża, którego doświadczył w wyniku zamachu na jego życie i w chorobie. On nauczał nas przykładem, jak je znosić. Wiedziałem, że tutaj dzisiaj przyjadę. Modliłem się wczoraj za wszystkich chorych. Złożyłem tam przed ołtarzem wszystkie sprawy: naszej diecezji, sprawy Wałbrzycha, a także tego hospicjum. Cieszę się, że mogę od grobu św. Jana Pawła II w symboliczny sposób przekazać jego wdzięczność, jego uśmiech – przez nas zapamiętany, jego serdeczność, którą ludziom okazywał. Myślę, że nasz Papież tam w niebie cieszy się, patrząc na owocną pracę, jaką wykonujecie, posługując chorym – zakończył Ksiądz Biskup.

2016-11-17 10:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Złota odznaka

Niedziela sosnowiecka 47/2018, str. VI

[ TEMATY ]

wyróżnienie

odznaczenia

Piotr Lorenc

Krystyna Janik z najbliższymi współpracownikami i przedstawicielami władz wojewódzkich

Krystyna Janik z najbliższymi współpracownikami i przedstawicielami władz wojewódzkich
Krystyna Janik – lekarz medycyny, z parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej w Będzinie, została wyróżniona „Odznaką Honorową za Zasługi dla Województwa Śląskiego”. Odznaka posiada dwa stopnie: pierwszy – złota odznaka, drugi – srebrna. Pani Krystyna została uhonorowana odznaką złotą! To najwyższe wyróżnienie w województwie. O przyznanie odznaki wnioskowali Andrzej Tarabuła i Janusz Kumor z zarządu Centrum Medycznego „Syberka” w Będzinie. Centrum prowadzi działalność w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz medycyny pracy.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego piszemy C+M+B na drzwiach i okadzamy domy?

2026-01-05 19:56

[ TEMATY ]

święto Trzech Króli

Epifania

C+M+B

AI

Litery na drzwiach, zapach kadzidła i barwne orszaki, przechodzące ulicami miast i wiosek – tak w wielu miejscach w Polsce wygląda 6 stycznia. O znaczeniu kredy, kadzidła i napisu C+M+B w kontekście uroczystości Objawienia Pańskiego opowiada ks. dr Stanisław Szczepaniec, przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego i konsultor Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Choć dziś najczęściej mówimy „Trzech Króli”, pierwotnie 6 stycznia Kościół wspominał trzy wydarzenia: pokłon Mędrców, chrzest Jezusa w Jordanie oraz cud w Kanie Galilejskiej. Wszystkie wskazywały na Jezusa jako na obiecanego Mesjasza.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję