Reklama

Polska

Z wizytą u Ojca ŚDM

Blisko 30 tys. osób weźmie udział w Eucharystii odprawionej pod przewodnictwem papieża Franciszka w sobotę 30 lipca o godz. 10.30 w sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. – Będą to kapłani, zakonnice i zakonnicy, a także seminarzyści z całej Polski oraz osoby świeckie, które obejrzą uroczystość na telebimach ustawionych na błoniach przed świątynią – mówi „Niedzieli” ks. Jan Kabziński, kustosz tutejszej świątyni

Niedziela Ogólnopolska 30/2016, str. 46

[ TEMATY ]

ŚDM w Krakowie

Małgorzata Cichoń

Rodziny lubią się fotografować pod pomnikiem św. Jana Pawła II na dziedzińcu przed sanktuarium

Rodziny lubią się fotografować pod pomnikiem św. Jana Pawła II na dziedzińcu przed sanktuarium

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Papież Franciszek po wizycie w pobliskim sanktuarium Bożego Miłosierdzia podjedzie samochodem na górny plac przed sanktuarium św. Jana Pawła II i uda się do zakrystii, która czasowo będzie zaaranżowana na terenie miejscowego muzeum – wyjaśnia ks. Kabziński. – Stamtąd przejdzie przez Bramę Miłosierdzia do kościoła górnego, gdzie będzie sprawował Eucharystię. Gdy pytam ks. Jana, czy przygotowano dla Franciszka jakąś pamiątkę z wizyty w tym miejscu, uśmiecha się i mówi: – Przekażemy Ojcu Świętemu szaty liturgiczne na misje. Będzie to dar od naszego sanktuarium.

To miejsce bliskie osobom konsekrowanym, ale i rodzinom. Sam Franciszek nazwał swojego poprzednika „Papieżem Rodziny”. Czy odniesie się do tego faktu podczas spotkania w krakowskiej świątyni, która powstała jako wotum dziękczynne za pontyfikat wielkiego Polaka? – Myślę, że Ojciec Święty na ten temat na pewno coś powie, tym bardziej że rodzina jest dziś coraz słabsza. A właśnie do tego sanktuarium ludzie przychodzą modlić się o dobrego męża, dobrą żonę, dar poczęcia dziecka, powierzają też różne rodzinne troski i problemy. Wydaje mi się, że Franciszek wyrazi też swoje zatroskanie o Kościół w ogóle. Być może zaapeluje do polskich biskupów, by nie bali się dzielić kapłanami z krajami, w których ich brakuje – przypuszcza ks. Kabziński, który przez wiele lat pracował jako misjonarz w Tanzanii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Franciszek nie będzie miał zbyt dużo czasu na zwiedzanie okazałej świątyni. Są w niej liczne kaplice, dzięki którym możemy poznać duchowość polskiego Papieża, jego korzenie i Ojczyznę. Być może uda się zobaczyć którąś z tych przestrzeni. Gdy pytam kustosza o jego ulubione miejsce w Centrum św. Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”, bez wahania odpowiada, że jest nim kaplica Kapłańska. – Tam są Najświętszy Sakrament, płyta z grobu Jana Pawła II, a na niej relikwiarz wykonany na wzór otwartego Ewangeliarza, którego strony przewracał wiatr w czasie pogrzebu Papieża. Kaplicę wybudowano na wzór krypty św. Leonarda na Wawelu, gdzie neoprezbiter ks. Karol Wojtyła odprawił trzy Msze św. prymicyjne. Drugim moim ulubionym miejscem jest ołtarz w kościele Relikwii, w którym w dzień powszedni sprawujemy Eucharystię.

Co ciekawe, pierwsza publiczna Msza św. z udziałem Franciszka w Małopolsce będzie mieć miejsce właśnie w sanktuarium św. Jana Pawła II. „Gorliwy miłośnik Eucharystii”, jak głosi jedno z wezwań litanii, „Przyjaciel i wychowawca młodzieży”, jak mówi inne, zapoczątkował Światowe Dni Młodzieży. Być może Franciszek zachęci duchownych, by wspierali młodych i rodziny, ale również – zgodnie z tym, co podkreślał w 2006 r. w warszawskiej katedrze Benedykt XVI – by byli dla nich przede wszystkim „specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem”.

2016-07-20 08:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

ŚDM, ŚDM... i po ŚDM

Kiedy piszę ten Puls, Światowe Dni Młodzieży dopiero się rozpoczynają. Nie znam ostatecznego finału papieskiego spotkania z młodymi. Nie wiem jeszcze, ilu młodych przybędzie do Brzegów, czy wszystkie punkty uda się zrealizować i czy wszyscy doświadczyli Boga w swoim sercu. Tego dziś jeszcze nie wiem. Ale już dziś sam stawiam sobie pytanie, ile z ŚDM zostanie w nas, we mnie.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Poznać Benedykta XVI jako człowieka. Wystawa w Pordenone

2026-03-20 18:52

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

wystawa

@Vatican Media

Wystawę "Pamiętając Benedykta XVI" można oglądać do 12 kwietnia

Wystawę Pamiętając Benedykta XVI można oglądać do 12 kwietnia

Choć nigdy nie odwiedził Pordenone za życia, Benedykt XVI „przybył” do tego miasta dzięki wyjątkowej wystawie prezentującej jego osobiste przedmioty. Ekspozycja w Muzeum Diecezjalnym pozwala odkryć nie tylko Papieża i teologa, ale także człowieka – Josepha Ratzingera z Bawarii.

To swoista pośmiertna podróż papieska. Benedykt XVI, który zmarł 31 grudnia 2022 roku, podczas swojego pontyfikatu odwiedził pobliskie Akwileję i Wenecję. Jednak nigdy nie dotarł do Pordenone. Dzięki inicjatywie Sandro Sandrina, przewodniczącego Stowarzyszenia Wydarzeń w Pordenone, symboliczna obecność Papieża Benedykta stała się możliwa. To pierwsza tego typu ekspozycja w Europie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję