We wspomnienie Matki Bożej z Lourdes 11 lutego obchodzić będziemy 24. Światowy Dzień Chorego. Diecezjalne uroczystości odbędą się w Zielonej Górze, Gorzowie i Głogowie
Papież Franciszek w swoim orędziu na tegoroczne obchody Dnia Chorego, który będzie uroczyście obchodzony w Ziemi Świętej, rozważa ewangeliczny opis wesela w Kanie Galilejskiej i pierwszego cudu, którego Jezus dokonał na prośbę swojej Matki. Tematem dnia są słowa: „Zawierzmy się Jezusowi Miłosiernemu jak Maryja: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie» (J 2,5)”. Papież zachęca, by w tym dniu prosić Jezusa Miłosiernego, przez wstawiennictwo Maryi, o gotowość służby potrzebującym, a konkretnie naszym chorym braciom i siostrom.
Obchodom Światowego Dnia Chorego w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej będą przewodniczyć biskupi diecezji. W Szpitalu Wojewódzkim w Zielonej Górze odbędzie się Msza św., a w Hospicjum im. Lady Ryder of Warsaw – odwiedziny chorych. W Gorzowie w kościele pw. Pierwszych Męczenników Polski odbędzie się Msza św. z namaszczeniem chorych, zaś w Hospicjum św. Kamila będą miały miejsce Msza św. i odwiedziny chorych. Zostaną także pobłogosławione nowe oddziały Szpitala Wojewódzkiego. W Szpitalu Jana Pawła II w Głogowie modlitewne czuwanie chorych oraz pracowników służby zdrowia poprowadzi grupa Centrum Ochotników Cierpienia. – Jest zachęta do wszystkich kapłanów – proboszczów oraz kapelanów szpitali, aby te obchody były przeprowadzone w całej diecezji, w każdej parafii. Jest bardzo ważne, aby zachęcić do uczestnictwa w tym dniu i pomóc osobom chorym i niepełnosprawnym w dotarciu do świątyń i kaplic – mówi ks. Andrzej Piela, diecezjalny duszpasterz służby zdrowia i chorych.
Światowy Dzień Chorego został ustanowiony przez papieża św. Jana Pawła II w 1992 r. – Ojciec Święty w sposób szczególny przypominał, że potrzeba uwrażliwiania ludu Bożego i instytucji kościelnych na rzecz służby zdrowia, zwracał także uwagę na konieczność zapewnienia lepszej opieki chorym. Mówił o dostrzeganiu człowieka chorego jako takiego – niezależnie od tego, gdzie jest, czym się zajmuje i na jaką chorobę akurat cierpi. Dzień Chorego pokazuje, że chory to człowiek, który ma swoje prawo do wyrażania siebie i zajmowania pozycji w społeczeństwie, a choroba to czas, którym może się dzielić z innymi.
Temat tegorocznego XXIII Światowego Dnia Chorego zaprasza nas do medytacji słów z Księgi Hioba: „Niewidomemu byłem oczami, chromemu służyłem za nogi” (Hi 29,15). Ojciec Święty przypomina w orędziu, że czas spędzony obok chorego jest czasem świętym. I jednocześnie zachęca, byśmy prosili „z żywą wiarą Ducha Świętego, aby dał nam łaskę zrozumienia wartości towarzyszenia, często w sposób cichy, tym naszym siostrom i braciom, którzy, dzięki naszej bliskości i naszej życzliwości, poczują się bardziej kochani i umocnieni”. Niestety – podkreśla Papież – „Świat, w którym żyjemy, zapomina niekiedy o szczególnej wartości, jaką ma czas spędzony przy łóżku chorego (…). U źródeł takiej postawy jest często letnia wiara”. A przecież „wyjście poza siebie ku bratu” jest jednym z dwóch głównych przykazań stanowiących fundament wszelkich norm moralnych.
Po nalocie w centrum Teheranu w Iranie, 5 marca 2026 r.
Od Zatoki Perskiej po Australię, od Stanów Zjednoczonych po Amerykę Łacińską, konferencje episkopatów i biskupi ze wszystkich kontynentów w podobny sposób zareagowali na atak zbrojny na Iran. W wielogłosie apeli wybrzmiewa wspólne wołanie: powstrzymać dalszą eskalację, chronić ludność cywilną i przywrócić dyplomacji jej rolę.
W głosie Kościoła na całym świecie rezonują słowa Leona XIV o tym, że „stabilności i pokoju nie buduje się wzajemnymi groźbami ani posługując się bronią, co sieje zniszczenie, ból i śmierć, ale jedynie poprzez rozsądny, autentyczny i odpowiedzialny dialog”. Papież wypowiedział je dzień po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran i wszczętej przez niego kontrofensywie. W kolejnych dniach watykański sekretarz stanu przestrzegł, że wojny prewencyjne grożą podpaleniem świata. Kard. Pietro Parolin potępił też „podwójne standardy” społeczności międzynarodowej, gdzie niektóre ofiary cywilne uznaje się za zwykłe „straty uboczne”.
Bp Erik Varden podczas sprawowania Najświętszej Ofiary
Jeśli pozwolimy liturgii do nas przemawiać, a nie uczynimy jej czymś banalnym i nudnym, to poprowadzi nas ona do tajemnicy Boga – uważa bp Erik Varden. Jego zdaniem liturgia to najlepszy sposób na dobre przeżywanie Wielkiego Postu. Stanowi też ona najważniejszy, choć nie jedyny środek ewangelizacji. Zawsze tak było – przypomina bp Varden, który sam jest konwertytą.
Norweski biskup i były opat trapistów podkreśla, że liturgia jest niezwykłym środkiem pedagogicznym. Poprzez swoje znaki, teksty, działania, obecność i nieobecność, skupia naszą uwagę i wyostrza naszą świadomość. „Jeśli pozwolimy liturgii do nas przemawiać i będziemy w niej uczestniczyć, zostaniemy przyciągnięci do tajemnicy. Jeśli pozwolimy liturgii przemawiać do nas i nie uczynimy jej czymś banalnym i nudnym, objawi się nam tajemnica Wielkiego Postu i będziemy gotowi na Wielkanoc” – zapewnia bp Varden w wywiadzie dla portalu Ecclesia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.