Reklama

Świat

Kard. Pizzaballa: aby osiągnąć pokój, trzeba wsłuchać się w cierpienie innych

Łaciński patriarcha Jerozolimy w rozmowie z mediami watykańskimi mówił o nadziei związanej z amerykańskim planem pokojowym – aby przełożył się on na rozwiązania dające „jaśniejsze perspektywy” oraz przyniósł ulgę palestyńskiej ludności Gazy. Kardynał wyraził także swój ból z powodu powtarzających się aktów przemocy ze strony osadników, które są wymierzone także w chrześcijan. Zachęcił również pielgrzymów do powrotu do Ziemi Świętej i podkreślił potrzebę wznowienia dialogu między przywódcami religijnymi judaizmu, islamu i chrześcijaństwa.

2025-11-20 17:19

[ TEMATY ]

Ziemia Święta

wojna

kard. Pierbattista Pizzaballa OFM

@Vatican Media

Kard. Pizzaballa

Kard. Pizzaballa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dla Gazy, pozostającej nadal pod izraelskimi bombardowaniami, istotne jest, aby zmierzać do drugiej fazy planu Stanów Zjednoczonych, która ma doprowadzić do procesu politycznego na rzecz rozwiązania dwupaństwowego. ONZ, po przyjęciu rezolucji przez Radę Bezpieczeństwa, podkreśla konieczność przeprowadzenia „konkretnych i pilnych działań w terenie”. Konkretność ta będzie musiała się wyrazić w szeregu kroków, które – jak wielu ma nadzieję – mogą rzeczywiście stać się kluczowe dla Palestyńczyków wyczerpanych wojną i zniszczeniem. Kard. Pierbattista Pizzaballa w rozmowie z Vatican News wezwał społeczność międzynarodową do odwagi we wprowadzaniu rozwiązań, które przyniosą ulgę narodowi złamanemu po dwóch latach bombardowań, a teraz dodatkowo zmagającemu się z rozpoczynającą się zimą.

Realizacja planu pokojowego

Reklama

Łaciński patriarcha Jerozolimy, zapytany o plan pokojowy prezydenta Trumpa, ocenę decyzji ONZ i nadzieje w obecnej sytuacji, zauważył, że żaden plan nigdy nie będzie idealny, ale aktualne rozwiązanie zatrzymało dalsze rozszerzanie się wojny i daje pewne minimalne perspektywy ludności palestyńskiej i nie tylko. „Jeśli chodzi o konkretną realizację planu, od początku wiedzieliśmy, że będzie to bardzo trudne” – wskazał kard. Pizzaballa, podkreślając, że obie strony konfliktu musiały zaakceptować porozumienie pokojowe, ale mają poważne trudności z jego konkretyzacją. „Trzeba nalegać. Tylko Stany Zjednoczone wraz z krajami arabskimi i Turcją są w stanie narzucić rozwiązania, ponieważ w obecnym momencie sama dobra wola nie wystarczy” – zaznaczył.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Konkretna pomoc

Ze Strefy Gazy wciąż napływają bardzo poważne i alarmujące informacje o cierpieniu ludności, również z powodu złej pogody, deszczu i błota. Wraz z nadejściem opadów i niskich temperatur potrzebne są m.in. namioty i koce. Pomoc humanitarna dociera w większym stopniu i bardziej regularnie, ale potrzeby nadal są ogromne, brakuje leków i wody – zwrócił uwagę kardynał. Jako kolejne etapy pomocy wskazał „usunięcie gruzów, pochowanie zmarłych, którzy znajdują się pod gruzami oraz przygotowanie minimalnego planu odbudowy”.

Przemoc na Zachodnim Brzegu

Alarmujące wiadomości napływają z Zachodniego Brzegu, gdzie panuje nieustanna przemoc ze strony osadników, którzy podpalają meczety, atakują wioski i uniemożliwiają Palestyńczykom zbiór oliwek. Choć wydaje się, że następuje minimalne przebudzenie świadomości w związku z tymi wydarzeniami, nadal brakuje stanowczych reakcji na poziomie międzynarodowym. Odnosząc się do sytuacji w tej części Palestyny, łaciński patriarcha Jerozolimy przyznał, że warunki na tych terytoriach pogarszają się z każdym dniem. „Kolejny już atak dotknął naszą chrześcijańską wioskę At-Tajjiba: domy i samochody zostały zaatakowane, wybito szyby, przebito opony. To, co wydarzyło się tamtej nocy, dzieje się codziennie w wielu innych wioskach Palestyny” – zaznaczył. Mieszkańcy nie wiedzą, do kogo zwrócić się z prośbą o pomoc, a poczucie bezsilności czyni sytuację jeszcze trudniejszą.

Reklama

„To prawda, że ostatnio dochodziło również do starć między osadnikami a armią, która próbowała przywrócić minimalny porządek, ale są to rzadkie epizody. Najczęściej mamy do czynienia z całkowitym brakiem poszanowania prawa, choćby najbardziej podstawowego oraz brakiem poszanowania praw człowieka. Obawiamy się, że ta sytuacja będzie trwała i będzie się pogarszać” – przyznał kardynał. „Co może zrobić społeczność międzynarodowa? Musi mówić! Tak jak wiele mówiło się – słusznie – o Gazie, choć teraz niestety mówi się o niej mniej, trzeba mówić także o sytuacji na tych terytoriach”.

Powrót pielgrzymów do Ziemi Świętej

Kard. Pizzaballa powtórzył także swój apel o wznowienie pielgrzymek do Ziemi Świętej. Ich wstrzymanie ma poważne konsekwencje dla gospodarki palestyńskiej, a w szczególności dla sytuacji chrześcijan. „To prawda, że mówimy o Gazie i o Zachodnim Brzegu, ale prawdą jest również, że są to miejsca, które na co dzień nie znajdują się na trasie pielgrzymów. Region Betlejem, który jest bardzo ważny dla pielgrzymów, potrzebuje ich obecności. Pielgrzymowanie jest obecnie bezpieczne – wraz z zawieszeniem broni zakończyły się nie tylko bombardowania Gazy, lecz także ataki rakietowe z Jemenu. Można powiedzieć, że alarmy już nie występują, więc pielgrzymki mogą się odbywać w bezpiecznych warunkach. Ci nieliczni pielgrzymi, którzy ostatnio przybywali, mogli się o tym przekonać”.

Łaciński patriarcha Jerozolimy położył akcent na fizyczną obecność, która jest potrzebna tak samo, jak pomoc materialna: „Ta obecność, oprócz dobra, jakie przynosi osobie odbywającej pielgrzymkę, niesie także uśmiech wielu rodzinom, które potrzebują nie tylko wsparcia ekonomicznego, ale również obecności swoich braci i sióstr chrześcijan w Ziemi Świętej”.

Dialog między religiami

Podczas jednego z sympozjów łaciński patriarcha Jerozolimy podkreślił, że w ciągu dwóch lat wojny przywódcy religijni często przekazywali komunikaty takie same lub podobne do tych formułowanych przez liderów politycznych, co w praktyce podważyło dialog międzyreligijny. Odnosząc się do roli religii w tym kontekście, po raz kolejny powtórzył, że „dialog międzyreligijny musi zostać wznowiony, ponieważ stanowi część naszej tożsamości religijnej – żadna religia nie jest samotną wyspą. Dlatego musimy go podjąć na nowo i dać świadectwo jako przywódcy religijni, ale także jako wspólnoty religijne, jedni wobec drugich. Szczególnie na Bliskim Wschodzie, gdzie religia odgrywa fundamentalną rolę tożsamościową i wspólnotową – w życiu cywilnym, społecznym, a także politycznym” – powiedział mediom watykańskim kard. Pizzaballa.

Konieczne jest wznowienie dialogu i wzajemne słuchanie, ponieważ „nie można zaczynać od analiz, trzeba zacząć od słuchania bólu drugiego człowieka, gdyż wszyscy są naprawdę zmęczeni i przygnieceni swoim cierpieniem. A jednocześnie niepokoi to, jak trudne jest – a czasem nawet niemożliwe – dostrzeżenie cierpienia innych” – dodał, wskazując na problem wiktymizacji, który sprowadza się do tego, że „każdy postrzega siebie jako jedyną ofiarę, a drugiego uważa za oprawcę”. Tymczasem konieczne jest wyjście z tej perspektywy i otworzenia nowej drogi. „To będzie trudne, ale musimy to zrobić – na tym właśnie polega zadanie przywódców religijnych. Nie można patrzeć na Boga i jednocześnie negować drugiego człowieka. (…) Jeśli negujesz drugiego, negujesz również siebie. Jeśli twarz drugiego człowieka znika, ostatecznie znika także twoja. Musimy więc wszyscy spojrzeć na Boga i odnaleźć siebie nawzajem – jeden w drugim” – podsumował kard. Pierbattista Pizzaballa.

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie działają kluczowe rejestry państwowe. Wyciekły dane obywateli

[ TEMATY ]

Ukraina

wojna

cybaratak

rejestry

Adobe Stock

Cyberatak na Ukrainie

Cyberatak na Ukrainie

W wyniku dokonanego przez Rosję ogromnego cyberataku na Ukrainie przestały działać rejestry państwowe, w tym aktów stanu cywilnego i nieruchomości. Wicepremier Olha Stefaniszyna oświadczyła, że według wstępnych ustaleń nie doszło do wycieku danych osobowych obywateli.

"Otrzymałam informację od szefa Państwowej Służby Łączności Specjalnej i Ochrony Informacji, że wyciek danych nie jest obecnie potwierdzony" – powiedziała Stefaniszyna na konferencji prasowej w piątek w Kijowie.
CZYTAJ DALEJ

Siła małości

W słowach Leona XIV do tureckich chrześcijan znalazła się wskazówka dla całego Kościoła.

Spotykając „małą trzódkę” tureckich katolików w katedrze Ducha Świętego w Stambule, Leon XIV wypowiedział słowa, które nie tylko oddają rzeczywistość obecności chrześcijańskiej na tej ziemi, ale zawierają również cenną wskazówkę dla wszystkich. Papież zaprosił do przyjęcia ewangelicznego spojrzenia na ten Kościół o chwalebnej przeszłości, który dziś jest niewielki liczebnie. Zachęcił do spojrzenia „oczami Boga”, aby odkryć ponownie, że „On wybrał drogę małości, aby zstąpić pośród nas”. Pokora małego domu w Nazarecie, gdzie niewiasta powiedziała swoje „tak”, pozwalając Bogu stać się Człowiekiem, żłobek w Betlejem, gdzie Wszechmocny stał się niemowlęciem całkowicie zależnym od opieki ojca i matki, publiczne życie Nazarejczyka, spędzone na nauczaniu od wioski do wioski w prowincji na krańcach imperium, poza zasięgiem wielkiej historii. Królestwo Boże, przypomniał Leon XIV, „nie narzuca się, przyciągając uwagę”. I w tej logice, w logice małości, tkwi prawdziwa siła Kościoła. Następca Piotra przypomniał chrześcijanom w Turcji, że Kościół oddala się od Ewangelii i Bożej logiki, gdy uważa, że jego siła opiera się na zasobach i strukturach, a owoce jego misji wynikają z liczebności, potęgi ekonomicznej, zdolności wpływania na społeczeństwo. „We wspólnocie chrześcijańskiej, gdzie wierni, kapłani, biskupi nie obierają tej drogi małości, brakuje przyszłości […]. Królestwo Boże wyrasta z tego, co małe, zawsze z małego” – powiedział papież Franciszek w homilii w Domu św. Marty, którą dziś przywołał jego Następca.
CZYTAJ DALEJ

Wizyta Leona XIV w Błękitnym Meczecie - znak dialogu

2025-11-29 07:49

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Leon XIV w Turcji i Libanie

Vatican Media

Odwiedzenie w ciszy meczetu Sułtana Ahmeda w Stambule, znanego także jako Błękitny Meczet, było pierwszym punktem trzeciego dnia podróży apostolskiej Leona XIV do Turcji. To znak dialogu, który – jak podkreślał sam Papież - jest jednym z głównych przesłań jego podróży do Turcji i Libanu w dniach 27 listopada - 2 grudnia - pisze Vatican News.

Leon XIV w ciszy przybył tuż po godz. 9.00 (7.00 czasu włoskiego) do słynnego meczetu Sułtana Ahmeta w Stambule. Odwiedziny były także wyrazem dialogu i szacunku dla kraju gospodarzy, w którym 99 procent wierzących stanowią muzułmanie. Papież obejrzał od wewnątrz bogato dekorowaną budowlę, wysłuchał też historii meczetu, opowiadanej przez gospodarzy. Wizyta ta nawiązuje do odwiedzin Papieża Franciszka w 2014 roku oraz - jeszcze wcześniej - do wizyty Papieża Benedykta w 2006 roku. Z szacunku do miejsca Ojciec Święty wchodząc do meczetu zdjął buty, podobnie jak pozostali członkowie delegacji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję