Reklama

Niedziela Małopolska

Odkryli pasje

…i chcą nimi zarazić innych! Klerycy z krakowskiego seminarium 27-30 grudnia zapraszają na rekolekcje pod hasłem: „Żyj z pasją”

Niedziela małopolska 50/2013, str. 4-5

[ TEMATY ]

powołanie

Małgorzata Cichoń

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uczniowie Jezusa od początku chrześcijaństwa byli pasjonatami. Zarówno w sposobie działania, jak i w wykonywanej pracy. W starożytności ludzie chętnie zlecali usługi chrześcijanom, bo wiedzieli, że ci zrealizują sumiennie powierzone im zadania – mówi ks. Mateusz Hosaja, który w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej pełni rolę prefekta (wychowawcy), a w czasie rekolekcji poprowadzi konferencje.

Pochodzący z Myślenic Kapłan wyjaśnia: – Poprzez hasło „Żyj z pasją” próbujemy wyjść naprzeciw młodemu człowiekowi, by pomóc mu w odkrywaniu drogi do rozwoju własnej osobowości oraz tego, że życie jest wyzwaniem, któremu należy stawić czoło. Wielu młodych ludzi żyje w poczuciu, że nie są komukolwiek potrzebni, a ich działania nie mają sensu. Jeśli dodatkowo towarzyszy im nuda w codzienności, gdy nie wiedzą, co mają ze sobą zrobić, to znaczy, że ich ogromny potencjał jest niezagospodarowany. Odkrycie tego, że można żyć z pasją, ma na celu swego rodzaju przebudzenie, by na nowo podjąć ryzyko przygody, jaką jest życie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W przygotowanie wydarzenia zaangażowało się również 18 kleryków, wśród nich wywodzący się z Nowego Targu kl. Szymon Wróbel oraz kl. Dariusz Biernat z Zalasu, k. Krzeszowic. Obaj są na czwartym roku studiów w krakowskim Seminarium. – Faceci, którzy rozeznają powołanie, często mają problem z określeniem swojej męskiej osobowości i tożsamości. Zauważamy, że nie mamy z tym problemu, jeśli znajdziemy coś, co nas inspiruje i pociąga – mówi kl. Szymon, a kl. Dariusz uzupełnia: – Przez realizowane pasje nawiązujemy bliższy kontakt nie tylko z samym sobą, ale też z innymi. By dotrzeć do młodego człowieka, pewnego rodzaju punktem zaczepienia może być właśnie wspólna pasja.

Przez małe „p”

KS. MATEUSZ: – Pasje przez małe „p” to, w moim przypadku, na pewno góry (trekking od Beskidów przez Tatry aż po szczyty Alp), żeglarstwo – zarówno na śródlądziu, jak i na morzu, a także przekazywanie kunsztu i kultury żeglarskiej. Jazda na nartach, paralotnia, pływanie, rower górski, siłownia, bieganie... Te pasje dają mi radość i satysfakcję z tego, że mogę współpracować z siłami przyrody, zmagać się z samym sobą i uczyć współpracy z innymi ludźmi.

KL. SZYMON: – Moją pasją jest hokej, grałem przez szereg lat w Podhalu Nowy Targ. Do tego dochodzą żagle, góry, kolarstwo – na swojej kolarce przemierzam nieraz Czechy i Słowację. Mam też pasje związane z muzyką: uwielbiam śpiewać, może czasem robię to zbyt ekspresyjnie, ale w taki sposób wyrażam siebie! Poza tym mogę mówić o pasji intelektualnej. Przez całe życie zastanawiałem się nad wieloma sprawami, ale dopiero w Seminarium odkryłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.

KL. DAREK: – Przed wstąpieniem do Seminarium pasjonowałem się m.in. gotowaniem. Teraz poszedłem bardziej w stronę muzyki, zacząłem grać na djembe (czyt. dżembe), afrykańskim bębnie. Poza tym lubię wycieczki górskie i narty.

Przez duże „P”

Reklama

KL. DAREK: – W tych wszystkich moich małych pasjach widzę tę, którą staram się rozwijać najbardziej, pasję przez duże „P”. Z pomocą ojca duchowego kiedyś uświadomiłem sobie, że moją największą pasją, poza Panem Bogiem, jest drugi człowiek. Cokolwiek bym nie robił, zawsze skłania mnie to do refleksji nad człowiekiem. Tak było, gdy jeszcze przed wstąpieniem do seminarium, zostałem animatorem grup apostolskich i razem z innymi młodymi ludźmi staraliśmy się prostować nasze ścieżki do Pana Boga.

KS. MATEUSZ: – Pasja przez duże „P” to na pewno świat Ewangelii. W niej dostrzegam Boga, który jest po naszej stronie i który stawia nam wyzwania. Ta pasja to także duszpasterstwo, szczególnie ludzi młodych. Spowiedź, zwłaszcza wówczas, kiedy towarzyszę człowiekowi, który zmaga się ze sobą i pomagam mu odczytać jego drogę oraz to, czym Pan Bóg go obdarował. Pasją niedoścignioną we właściwym przeżywaniu jej jest dla mnie również liturgia. W niej odkrywam przestrzeń do zrozumienia siebie i do spotkania z Bogiem.

KL. SZYMON: – Moją pasją przez duże „P” jest poznanie samego siebie przez pryzmat Tego, który mi powiedział „Pójdź za Mną”. Innej na razie nie widzę...

Bez granic

KL. SZYMON: – Jest jeszcze jedna pasja, o której na pewno będzie mowa podczas rekolekcji. Pasja Boga do człowieka. To On nam chce powiedzieć, że nas kocha. Zapisał to we wszystkim: w naturze, w osobowościach. Wszystko, co nas otacza, jest jednym wielkim planem Pana Boga. Chcemy to odkryć na nowo! „Odpowiesz?” – takie pytanie skierujemy do każdego z uczestników.

Reklama

KL. DAREK: – Przychodzi mi na myśl ziemskie życie Chrystusa. Śmiał się razem ze swoimi uczniami, razem z nimi też płakał, całym sobą starał się być jak najbliżej nich. Wprowadzał ich w Boży plan powoli, stopniowo. Wiedzieli, na co się piszą, nie mówił, że jeśli pójdą tą drogą, to nigdy nie doznają trudu. Przekonywał jednak każdego z nich: „To droga, dzięki której będziesz najszczęśliwszym człowiekiem…”.

KS. MATEUSZ: – Bóg pasjonatem człowieka… to odkrycie, że chrześcijaństwo nie jest dla ludzi zblazowanych, którym się nic nie chce, ale dla tych, którzy szukają sensu swojego życia, w pełni się w nie angażując. Bóg jest tym, który wzywa, daje moc i wydobywa człowieka z niego samego. Jest świetnym wychowawcą – potrafi dostrzec talenty ukryte w swoich uczniach oraz powiedzieć im, co zrobić, by je mądrze zagospodarować i rozwinąć. Jest Kimś, kto stawia przed człowiekiem wyzwania, bo kocha Go tak szaloną miłością, że pozostawia mu przestrzeń całkowitej wolności na danie osobistej odpowiedzi. Jest wreszcie Tym, który człowieka obdarował nieśmiertelnością.

* * *

Na koniec, moi rozmówcy dodają: – Mamy nadzieję, że te rekolekcje pozwolą uczestnikom odkryć fascynujące oblicze Boga, a także ich własne pasje, które w Nim mają swoje źródło. Liczymy, że ten czas otworzy wszystkich na niesamowitą moc, która może dokonać przemiany życia.

2013-12-12 10:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolorowe życie szarych braci

Niedziela przemyska 50/2014, str. 6

[ TEMATY ]

zakon

pomoc

powołanie

Archiwum Braci Albertynów

Jak to się stało, że zostałem albertynem? Wygrałem casting” – śmieje się brat Gabriel z Przemyśla. „Od początku szkoły średniej interesowałem się wolontariatem. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Polski Komitet Pomocy Społecznej, Szkolne Koło Caritas. Pan Jezus wtedy postawił na mojej drodze ludzi, dzięki którym i ja w pewnym momencie zacząłem coraz bardziej otwierać się na Boga. Nie usłyszałem głosu z krzyża, nie przyszedł do mnie anioł i nie powiedział, że będę albertynem. Po prostu poczułem w sercu, że muszę odpowiedzieć na Jego wezwanie. Nie było łatwo, bo wiara słaba, a i życie przed murami zakonu też ciekawe. Po niecałym roku od przyjęcia mnie do postulatu, bracia «zrobili mnie na szaro». Przywdziali mnie w szary habit i bardziej oficjalnie przyjęli do wspólnoty. Początkowo miałem kolorową wizję służby ubogim. Z czasem jednak przekonałem się i nadal się przekonuję, że nie zawsze jest kolorowo. Praca z bezdomnymi, chorymi psychicznie czy nawet życie wspólnotowe z braćmi to nie przysłowiowa bułka z masłem. Często życie we wspólnocie pokazuje nam, jak bardzo jeszcze nasza miłość jest autystyczna. Wszyscy jesteśmy grzesznikami, ale bez Jezusa niczego byśmy nie zrobili. To On daje nam siłę, aby przezwyciężać trudności dnia codziennego i żeby szare życie szarych braci, stawało się coraz bardziej kolorowe”.
CZYTAJ DALEJ

Gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w imię Jezusa, tam On jest pośród nich

2026-08-16 09:23

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Bóg ustanawia proroka stróżem domu Izraela. Wulgata mówi speculator, wartownik postawiony na wysokim miejscu. On pierwszy widzi nadciągające niebezpieczeństwo i ma obowiązek zadąć w róg. Obraz pochodzi z realiów wojny. Od czujności jednego człowieka zależało życie miasta. Prorok otrzymuje tę rolę wobec zagrożeń duchowych. Słyszy słowo z ust Boga i ma je przekazać, nawet gdy jest ono trudne. Tekst z wielką precyzją rozdziela odpowiedzialność. Jest to precyzja na wskroś prawnicza, rozliczenie niemal według reguł imputacji. Jeśli stróż ostrzeże, a występny nie odstąpi od swojej drogi, występny umrze z własnej winy, stróż zaś „ocali swoje życie”. Jeśli jednak stróż zamilknie, Bóg upomni się o krew grzesznika „z jego ręki”. Milczenie nie jest tu neutralne. Zaniechanie obciąża. Grzegorz Wielki, wspominany w miniony czwartek, uczynił z tej perykopy rachunek sumienia pasterzy. W homiliach o Ezechielu (I, 11) woła z bólem, że biada stróżowi, który widzi, a nie mówi. Ta sama logika odpowiedzialności za zaniechanie urzędu pozostaje żywa w Kościele i dziś. Zreformowane prawo karne zna karalność tego, kto przez zawinione zaniedbanie bezprawnie zaniechał aktu swej władzy lub urzędu z czyjąś szkodą (por. kan. 1378 § 2 KPK po reformie z 2021 r.). Ezechiel przypomina, że urząd w ludzie Bożym jest przede wszystkim strażą.
CZYTAJ DALEJ

Abp Górzyński: przed nami wyjątkowy czas przygotowań do 150 rocznicy objawień gietrzwałdzkich

Abp Józef Górzyński zaapelował, by 150 rocznica objawień gietrzwałdzkich była okazją do odnowienia wiary i odkrycia gietrzwałdzkiego orędzia. W liście odczytywanym w niedzielę w kościołach archidiecezji warmińskiej wezwał do przygotowania duchowego przed przyszłorocznym jubileuszem.

Objawienia gietrzwałdzkie są jedynymi w Polsce uznanymi przez Kościół katolicki. Według przekazów, Matka Boża objawiła się dziewczynkom, które usłyszały, że naród musi się odrodzić moralnie: odmawiać różaniec, porzucić nałogi i prowadzić uczciwe życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję